Dr A. Dąbrowski dla „Naszego Dziennika”: WSKSiM jest szkołą pierwszego wyboru dla osób ambitnych, które czują się odpowiedzialne za otaczającą nas rzeczywistość. Warto zaangażować się w rozwój tego miejsca – chociażby jako jej mecenas

fot. Monika Bilska

Jeżeli uważamy, że jesteśmy częścią jednej wielkiej katolickiej rodziny, to wspierajmy te dzieła i inicjatywy, które wyrosły na gruncie Ewangelii i które oparte są na najwyższych wartościach. (…) WSKSiM jest szkołą pierwszego wyboru dla osób ambitnych, które czują się odpowiedzialne za otaczającą nas rzeczywistość. Dlatego warto zaangażować się w rozwój tego miejsca i być częścią społeczności akademickiej WSKSiM – chociażby jako jej mecenas – podkreślił dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Nasz Dziennik: Każdy z nas może się włączyć w rozwój Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Dlaczego warto być mecenasem tej uczelni?

Dr Artur Dąbrowski: Myślę, że jest to koniecznością nas wszystkich. Jeżeli uważamy, że jesteśmy częścią jednej wielkiej katolickiej rodziny, to wspierajmy te dzieła i inicjatywy, które wyrosły na gruncie Ewangelii i które oparte są na najwyższych wartościach. Jest to miejsce szczególne, poświęcone rozwojowi młodych pokoleń. Odbywa się on na najwyższym poziomie. Warsztat wykładowców, którzy służą swoją wiedzą studentom, jest niepodważalny. A co najważniejsze, jest to miejsce budowy wspólnoty osób, które czują się odpowiedzialne za Polskę, jej przyszłość, historię i kulturę. Działalność uczelni opiera się również na najwyższych standardach pedagogicznych. Jest to szkoła pierwszego wyboru dla osób ambitnych, które czują się odpowiedzialne za otaczającą nas rzeczywistość. Dlatego warto zaangażować się w rozwój tego miejsca i być częścią społeczności akademickiej toruńskiej uczelni – chociażby jako jej mecenas.

Celem powstania WSKSiM było dostarczenie wysoko wykwalifikowanych kadr do mediów, administracji czy instytucji życia publicznego. Udało się osiągnąć ten cel?

Odwołajmy się do argumentów obiektywnych. Według rankingów szkół wyższych jest to jedna z czołowych uczelni niepublicznych w Polsce. Warunki do studiowania, które mają studenci, z roku na rok otrzymują najwyższe noty. To są rzeczy, z którymi nie da się polemizować. Kolejną kwestią jest rozwój studentów. Dzisiaj absolwentów toruńskiej uczelni można spotkać we wszystkich mediach – publicznych i komercyjnych. Ich praca jest wysoko oceniana. Rynek mediów jest bardzo wymagający. To, że absolwenci szkoły z Torunia są zatrudniani we wszystkich głównych redakcjach, świadczy o tym, że są oni gruntownie przygotowani do zawodu dziennikarza. To udało się osiągnąć, gdyż student jest tam oceniany pod kątem tego, co umie – bez taryfy ulgowej.

Uczelnia ma już 20 lat i ciągle się rozwija.

Bardzo ważne jest to, że o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR akcentuje potrzebę rozbudowania dotychczasowych kierunków studiów i tworzenia nowych. Świat się zmienia i pojawiają się nowe wyzwania. Ofertę studiów poszerzono o pielęgniarstwo. Był to bardzo ważny krok. Proces rozbudowywania oferty studiów wymaga przemyślenia i szczegółowego planu. Z moich obserwacji wynika, że ten proces będzie trwał. Wszystko po to, aby maturzysta, który przychodzi na tę uczelnię, otrzymywał jak najlepsze wykształcenie i żeby był spokojny o swoją przyszłość.

Szkoła stawia na rozwój intelektualny i duchowy studenta, a także podtrzymywanie kultury. To dobrze obrane priorytety?

To są fundamenty wychowania młodych pokoleń. Tym bardziej że dzisiaj jesteśmy świadkami prób podważania tożsamości europejskiej i narodowej. Kultura jest jednym z tych miejsc, gdzie trwa brutalna wojna o przyszłość. Próbuje się tworzyć nowego człowieka, który nie ma nic wspólnego z minionymi pokoleniami i wartościami, jakie ukształtowały Stary Kontynent. Opór temu może postawić bardzo mocne ugruntowanie w wartościach chrześcijańskich. Ale bycie Europejczykiem to za mało. Trzeba być Polakiem pełną piersią. Trzeba myśleć i oddychać po polsku. Tylko osoba ukształtowana według najwyższych wartości, która szanuje naszą historię i kulturę, będzie w stanie bardzo dobrze służyć społeczeństwu. Bo właśnie po to kształci się młode pokolenia. Czas niewolników lub najemników już dawno minął. Przyszłością naszego kraju jest pokorna służba ludzi kochających Boga i żyjących według najwyższych wartości.

Studenci uczelni angażują się w życie społeczne. Czy aktywność powinna być podstawą funkcjonowania współczesnych społeczeństw?

To jest dzisiaj bardzo potrzebne. Aktywizacja młodzieży, wyrobienie w młodych przekonania, że trzeba służyć otaczającej nas społeczności, jest jednym z najbardziej palących problemów. Zwróćmy uwagę na aktywność grup lewicowych – ekstremalnych, antynarodowych. One bardzo szybko się tworzą i równie szybko zespalają. Potem wchodzą do szkół, miejsc pracy. Opanowują domy kultury. Oni starają się być wszędzie tam, gdzie zapadają decyzje. Ich działanie jest o tyle prostsze, że jest niewiele osób, które chcą postawić im opór. Cieszy mnie to, iż ojcowie redemptoryści wpajają młodym studentom, że swoimi talentami powinni dzielić się z innymi. Nasze zdolności są darem, musimy je wykorzystywać dla dobra wszystkich. Mamy też misję od Pana Boga i z jej realizacji będziemy musieli się rozliczyć. Nie żyjemy sami dla siebie. Trzeba się poświęcać także bliźniemu. Dobrze, że są ludzie, którzy starają się budować także swoje lokalne społeczności. Nauka ma dopiero sens, kiedy jej efektami możemy dzielić się z innymi ludźmi.

Uczelnia nie jest jednak w stanie działać bez wsparcia ze strony ludzi dobrej woli, w tym przedsiębiorców.

Każde dzieło jest uzależnione od zgromadzonych pieniędzy. Nie da się realizować tak dużej misji – jak wyższa uczelnia – bez wydatków. Wiemy, że w Polsce mamy bardzo dużo ludzi wrażliwych, którzy drżą o przyszłość Polski i którzy cenią sobie dzieła o. dr. Tadeusza Rydzyka. Ludzie mają naprawdę wielkie serca. W Polsce bardzo popularne są różnego rodzaju zbiórki i wydarzenia poświęcone działaniom charytatywnym. Ludzie chcą pomagać. Dlatego budźmy sumienia osób, które zostały wychowane w duchu patriotycznym i wzrastały w miłości do Kościoła. Dlaczego nie mielibyśmy włączyć się w działalność tej uczelni? Dlaczego nie mielibyśmy budować tej jedynej prywatnej uczelni w Polsce, której studenci kształceni są do miłowania Boga, Kościoła, Ojczyzny i drugiego człowieka? Jeżeli chcemy mieć dobrych dziennikarzy, polityków czy pielęgniarki, to oni muszą przejść proces gruntownego przygotowania. Potrzebują warunków do pracy i wybitnej kadry. Tego nie zrobi się społecznie. Na to zwraca również uwagę założyciel Radia Maryja. Wiele dzieł katolickich nie udało się zrealizować, bo zabrakło pieniędzy. Niektóre upadły. Szkoła jest dzisiaj najważniejszym z dzieł. A naszym zadaniem jest to dzieło rozwijać.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk/Nasz Dziennik/radiomaryja.pl

drukuj