fot. PAP/Paweł Supernak

Doszło do złamania prawa? Firma kolegi D. Tuska dostanie 20 mln zł na organizację rządowego pikniku

Firma kolegi premiera Donalda Tuska wynajęła halę na debatę w Końskich. Debatę, którą na zlecenie sztabu Rafała Trzaskowskiego zorganizowała Telewizja Publiczna ze wsparciem TVN-u i Polsatu. Ta sama firma bez przetargu dostanie 20 mln zł na organizację rządowego pikniku historycznego z okazji 1000-lecia koronacji Bolesława Chrobrego.

Rafał Trzaskowski chciał debaty z Karolem Nawrockim w Końskich. Ale na swoich warunkach z pomocą sprzyjających mu mediów. Nie skorzystał z zaproszenia na debatę otwartą dla wszystkich, prowadzoną przez niezależne media.

Już na początku drugiej debaty w Końskich prowadzące ją media stanowczo zadeklarowały, że za organizacją wydarzenia stoi sztab Rafała Trzaskowskiego.

To oznacza, że telewizja publiczna oraz największe stacje komercyjne zrealizowały zlecenie sztabu Platformy Obywatelskiej. W pierwotnym planie nie uwzględniono w ogóle obecności innych kandydatów niż Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki.

Kampanijna debata Rafała Trzaskowskiego zrealizowana przez nielegalnie przejętą TVP budzi szereg prawnych wątpliwości.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości ujawnili umowę najmu między zarządcami hali sportowej w Końskich a spółką Dom Mediowy AM Studio.

To jest spółka pana Andrzeja Moebusa. Pan Andrzej Moebus to jest przyjaciel Donalda Tuska i Sławomira Nowaka od „haratania w gałę”. Spółka Dom Mediowy AM Studio realizowała wiele imprez, wydarzeń PO – mówił Andrzej Śliwka, poseł PiS.

Koszt wynajmu sali to jedna sprawa. A co z realizacją telewizyjną przygotowaną przez TVP? Według ekspertów mogła kosztować ponad milion złotych, nie mówiąc o kosztach czasu antenowego. TVP ma 14 dni, aby udostępnić dokumenty i umowy ws. debaty w Końskich, o które wnioskuje opozycja. PO przekonuje, że koszty debaty w Końskich poniósł sztab jej kandydata.

Za wynajem sali, za organizację odpowiadał sztab Rafała Trzaskowskiego – podkreśliła Monika Rosa, poseł KO.

Jeśli tak było, to należy debatę uznać za materiał wyborczy – zaznaczył radca prawny, Piotr Żyłko.

Taka debata mogłaby być potraktowana jako materiał wyborczy, kiedy np. całość procesu zostałaby zrealizowana ze środków komitetu wyborczego; od produkcji, wynajmu sali, po zapłatę za czas antenowy i emisję – akcentował Piotr Żyłko.

Skoro jednak kolega premiera zapłacił za wynajem hali, to mamy do czynienia ze złamaniem prawa. Sztab Rafał Trzaskowskiego nie rozliczył się z tych kosztów. PiS zawiadamia prokuraturę. A przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski wzywa Państwową Komisję Wyborczą do zbadania sprawy. PO uważa, że debata nie była materiałem wyborczym. A co na to prawo? Tu cytat z kodeksu wyborczego odczytany przez posła PiS Sebastiana Łukaszewicza.

„Materiałem wyborczym jest każdy pochodzący od komitetu wyborczego upubliczniony i utrwalony przekaz informacji mający związek z zarządzonymi wyborami”. Przecież ta debata miała związek z zarządzonymi wyborami – przekazał poseł PiS.

Spółka kolegi premiera, która zorganizowała debatę w Końskich, dostała też zlecenie na organizację rządowego pikniku w Warszawie z okazji 1000-lecia koronacji Bolesława Chrobrego. Firmę wybrano bez przetargu – zauważył poseł PiS, Szymon Szynkowski vel Sęk.

Mówi się o kwocie ok. 20 mln zł za jednodniowe wydarzenie. Jest to kwota robiąca wrażenie – powiedział Szymon Szynkowski vel Sęk, poseł PiS.

Wydarzenie organizowane na ostatnią chwilę ma przykryć nieudolność rzędu, który nie zaplanował oficjalnych uroczystości rocznicowych. Zrobili to sami obywatele w minioną sobotę, organizując społeczne obchody, w których wzięło udział ponad 100 tysięcy osób z całego kraju.

TV Trwam News

drukuj