Dlaczego nie warto przyjmować euro

Gabriela Masłowska, doktor nauk ekonomicznych, poseł na Sejm RP (PiS)

Nikt z nas nie zna przyszłości, możemy ją tylko przewidywać. Nie można wykluczyć, że Polska wywalczy sobie wyłączenie z obowiązku przyjęcia jednej waluty albo że strefa euro rozpadnie się za kilka bądź kilkanaście lat. W przeszłości zdarzało się przecież, że unie walutowe się rozpadały.

Około 30 proc. Polaków (jak wskazują wyniki badań socjologicznych) uważa, że złoty powinien zostać zachowany „po wsze czasy”. Ta grupa ludzi to nie „bydło”! Ma prawo wyrażać swoje poglądy, być szanowana. Proponuję, aby w kontekście debaty o ewentualnym wejściu Polski do strefy euro mówić o „zwolennikach euro” i „zwolennikach złotego”.


Argumenty zwolenników euro

I Polska musi przyjąć euro.

Kontrargumenty:

1. W traktacie akcesyjnym nie podano daty przyjęcia jednej waluty.

2. O euro mowa jest wprost dopiero w projekcie traktatu z Lizbony. W traktacie o Unii Europejskiej czytamy tylko o „jednej walucie”.

3. Szwecja jest w podobnej sytuacji prawnej jak Polska, a jednak euro nie przyjęła. Szwedzi odrzucili euro w referendum.

4. Dania i Wielka Brytania wywalczyły protokoły do traktatu o Unii Europejskiej zawierające wyłączenie z obowiązku przyjęcia jednej waluty.

5. Zwolennicy złotego mają prawo żądać przeprowadzenia referendum, w którym zadane będzie takie pytanie jak w referendum w Szwecji. Zwolennicy złotego mają do tego prawo, gdyż są obywatelami naszego państwa, płacą podatki do polskiego budżetu, chcą tutaj, nad Odrą i Wisłą, pracować i się rozwijać.


II Wejście do strefy euro to szansa na szybki wzrost gospodarczy.

Kontrargumenty:

1. Strefa euro może być nazwana strefą wolnego wzrostu gospodarczego. W latach 1999-2007 średnie tempo wzrostu PKB w strefie euro wynosiło 2,2 procent.

2. Niskie tempo wzrostu gospodarczego jest trwałą cechą strefy euro. W prawie wszystkich latach okresu 1999–2007 tempo wzrostu gospodarczego w strefie euro było niższe od tempa wzrostu gospodarczego w krajach dojrzałych ogółem.

3. Nie było dotychczas przypadku, aby kraj biedny wszedł do strefy euro i funkcjonując w niej, stał się krajem bogatym. Portugalia, która była najbiedniejszym krajem strefy euro spośród 11 krajów tworzących tę strefę w 1999 r., obecnie nadal jest najuboższym krajem w tym gronie.


III Badania pokazują, że przyjęcie euro oznacza szybszy wzrost niż pozostanie przy złotym.

1. To jest teza nieweryfikowalna. Jeżeli Polska przyjmie euro, to przecież nie będziemy wiedzieli, jakie byłoby tempo wzrostu w sytuacji utrzymywania złotego.

2. Dokonywanie prognoz na 20 albo 30 lat obarczone jest ogromnym ryzykiem popełnienia błędu. Warto, aby ci, którzy pod taką prognozą się podpisali, przytoczyli przykłady (!) takich prognoz długoterminowych, które kiedyś sporządzili, a które się sprawdziły. Tak samo jak hydraulik powinien umieć naprawić kran i pochwalić się, ile razy to mu się udało, tak samo długoterminowy prognostyk powinien pochwalić się, kiedy dokonał trafnej długoterminowej prognozy.

3. Dokonywanie prognoz bardzo szczegółowych, prezentujących przewidywane średnie tempo wzrostu PKB z dwoma miejscami po przecinku, może być traktowane wyłącznie jako symulacja. Można być niemal pewnym, że tak szczegółowa prognoza się nie sprawdzi.

4. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Robert Lucas prezentuje pogląd, że „wielość walut nie stanowi przeszkody w osiąganiu dobrobytu”.


IV Cykle koniunkturalne Polski i strefy euro są dopasowane.

Kontrargumenty:

1. Badania Pawła Skrzypczyńskiego pokazują, że kraje mniejsze lub uboższe charakteryzują się słabszym powiązaniem swego cyklu koniunkturalnego z cyklem całej strefy euro.

2. Nawet jeśli cykl jest dość silnie powiązany, to nie znaczy, że polityka NBP i EBC byłaby na pewno taka sama. Poglądy członków kierownictwa banku centralnego NBP i EBC mogą się przecież różnić co do tego, jaką politykę należy prowadzić.


V Po wejściu do strefy euro będziemy mieli wpływ na politykę EBC.

Kontrargumenty:

1. Wpływ ten będzie minimalny. EBC z naszego punktu widzenia jest bankiem obcym, zewnętrznym, de facto zagranicznym, którego celem nie jest troska o polską gospodarkę, ale o gospodarkę strefy euro.

2. Jeśli Polska weszłaby do strefy euro, to przy zachowaniu dotychczasowych uregulowań prawnych funkcjonowania EBC nie będziemy nawet wiedzieli, jak głosuje prezes NBP w organie decyzyjnym EBC!


Argumenty zwolenników złotego


1. Własna waluta narodowa to atrybut suwerenności państwa. Z własną walutą narodową wiąże się prawo do prowadzenia własnej polityki pieniężnej. To ogromna wartość, gdyż suwerenność jest samoistną wartością, a także posiada szereg praktycznych zalet. Jest wartością samoistną, gdyż w przeszłości nasi rodacy walczyli o to, abyśmy mogli sami się rządzić. A obowiązkiem obecnego pokolenia jest przekazać suwerenność Polski w poszczególnych dziedzinach przyszłym pokoleniom.

2. NBP będzie lepiej troszczył się o polską gospodarkę niż EBC. Jest oczywiste, że członkowie Rady Polityki Pieniężnej z tego tytułu, że są Polakami, są moralnie zobowiązani do troski o Polskę, natomiast członkowie organu EBC do tego zobowiązani nie są. Przykładowo, należy tak rozwijać cel inflacyjny, aby odbywało się to z jak największą korzyścią dla polskiej gospodarki.

3. Szwecja, Dania i Wielka Brytania nie przyjęły euro. Te przykłady pokazują, że nawet europejskie kraje dojrzałe, które są podobne pod względem poziomu PKB per capita, nie weszły do strefy euro. Tym bardziej więc powinniśmy być ostrożni, rozważając decyzję o przyjęciu euro w przypadku polskiej gospodarki, która jest na niższym poziomie rozwoju niż gospodarki krajów dojrzałych strefy euro.

4. Obecny kryzys finansowy pokazuje, że najszybsze działania podjęły państwa narodowe, narodowe banki centralne i organy instytucji narodowych. Żeby skutecznie łagodzić skutki kryzysu dla Polski, trzeba działać szybko. Aby było to możliwe, trzeba, aby polskie instytucje państwowe zachowały swe kompetencje i nie przekazywały ich w obce ręce, gdyż tylko wówczas będą mogły szybko działać.

5. Istnieje poważna alternatywa dla przyjęcia euro – jest nią udoskonalanie polskiej polityki pieniężnej i zasadniczo lepsze niż dotychczas wykorzystanie suwerenności monetarnej Polski. Można skorzystać np. z propozycji dr. Eryka Łona z AE w Poznaniu, który przedstawił w swoim raporcie koncepcję alternatywy wobec przyjęcia euro.

Istotą alternatywy wobec koncepcji likwidacji polskiego złotego jest jak najlepsze wykorzystanie suwerenności monetarnej Polski. Szczególnie ważne jest zmniejszenie ewentualnych niekorzystnych skutków wahań kursu walutowego. W tym celu konieczne wydaje się utrzymanie dotychczasowego poziomu limitu inwestycji zagranicznych dla OFE. Należy również rozważyć możliwość utworzenia polskiego Exim Banku. Warto podjąć działania zmierzające do pewnej zmiany sposobu zarządzania rezerwami walutowymi. Należy stworzyć dogodne warunki dla rozwoju polskiego rynku finansowego, w tym utrzymać GPW w Warszawie w rękach Skarbu Państwa. Pożądane wydaje się także wzmocnienie współpracy między NBP a rządem i Sejmem RP.


Wnioski końcowe


Po pierwsze, wejście do strefy euro oznaczałoby przekazanie suwerenności monetarnej w obce ręce.

Po drugie, zadaniem EBC nie jest troska o polską gospodarkę.

Po trzecie, cykle koniunkturalne w poszczególnych krajach członkowskich strefy euro nie są dokładnie do siebie dopasowane.

Po czwarte, strefa euro jest strefą wolnego rozwoju gospodarczego.

Po piąte, istnieje alternatywa wobec koncepcji członkostwa Polski w strefie euro.

drukuj