fot. flickr.com

Decyzja PE ws. GMO jeszcze w tym miesiącu

Jeszcze w październiku Parlament Europejski zadecyduje w sprawie przepisów dotyczących sprzedaży i stosowania GMO. Rozpatrzona zostanie propozycja, która dawałaby władzom państw unijnych prawo ograniczania bądź zakazywania sprzedaży i stosowania na swym terytorium żywności i paszy genetycznie modyfikowanej.

Komisja Parlamentu Europejskiego ds. środowiska opowiedziała się tymczasem przeciwko tym przepisom. Według europosłów mogą one okazać się trudne do wdrożenia, a nawet doprowadzić do przywrócenia kontroli granicznych między krajami UE (które zakażą sprzedaży i wykorzystania żywności GMO) a krajami, które na to zezwolą.

Cały Parlament Europejski ma głosować nad propozycją na sesji plenarnej. Odbędzie się ona w Strasburgu w dniach od 26 do 29 października.

Europoseł Jadwiga Wiśniewska zwraca uwagę, że zielone lobby lewicowe dąży do otwarcia możliwości dostępu do GMO. Polityk zapowiada, że jej ugrupowanie w trakcie głosowania będzie protestować przeciwko temu.

– Będzie to dla nas kwestia trudna do wygrania, ale to nie zwalnia nas z obowiązku przemawiania, dyskutowania i przekonywania tych, którzy stworzyli sobie w Parlamencie Europejskim nową religię – religię zieloną, tak zwaną religią lewicową. Oparta jest ona o myślenie, że wszystko wolno i manipulować można nie tylko produktami roślinnymi, ale i prowadzić manipulacje dotyczące również klonowania i różnych metod, które my z kolei uważamy za absolutnie niesłużące człowiekowi i środowisku, w którym żyje – mówi Jadwiga Wiśniewska.

Kraje UE są bardzo podzielone w sprawie organizmów genetycznie modyfikowanych. Część z nich jest mocno „za”, część „przeciw”, a pozostałe zmieniają zdanie w zależności od kontekstu.

RIRM

drukuj