fot. PAP/EPA

D. Tusk znów ograny w Unii Europejskiej?

Premier Donald Tusk po raz kolejny został ograny. Tak decyzję unijnych przywódców w sprawie wsparcia Ukrainy ocenił poseł Paweł Jabłoński z Prawa i Sprawiedliwości.

Europejscy liderzy uczestniczący w szczycie Unii Europejskiej w Brukseli zdecydowali o udzieleniu Ukrainie wsparcia finansowego w formie pożyczki w wysokości 90 mld euro na kolejne dwa lata.

To oznacza, że nie zostaną wykorzystane w tym celu zamrożone rosyjskie aktywa, zdeponowane w większości w Belgii. W celu dalszego finansowania Ukrainy 24 państwa członkowskie – bez Węgier, Słowacji i Czech – zaciągną wspólny dług, gwarantowany unijnym budżetem.

Tymczasem jeszcze w czwartek premier Donald Tusk przekonywał, że takie rozwiązanie raczej nie wchodzi w rachubę. W ocenie posła Pawła Jabłońskiego to porażka dyplomatyczna szefa polskiego rządu.

Poseł Paweł Jabłoński wskazał też, że to Rosja powinna płacić Ukrainie, a nie europejscy podatnicy.

– Pieniądze agresora – Federacji Rosyjskiej – leżą sobie w cieplutkim schowku w Brukseli, w sercu europejskiej demokracji i Unia Europejska nie potrafi albo nie chce (myślę, że raczej nie chce) ich wykorzystać. To jest fatalna wiadomość, bo pokazuje, że tak naprawdę w Unii Europejskiej są siły polityczne – i to często w tych liberalnych państwach – które po cichu, zakulisowo wspierają Rosję. Cały czas jest tak, już czwarty rok po inwazji, że za wsparcie Ukrainy w odpieraniu rosyjskiej agresji płacą europejscy podatnicy. Robimy to dlatego, że to jest w naszym interesie, że to jest też kwestia naszego bezpieczeństwa, ale za to musi być rozliczony agresor. Fakt, że przez tyle długich miesięcy nie udało się tego zrobić, świadczy o tym, że Rosja ma w Europie bardzo mocnych stronników – mówił były wiceszef MSZ.

Polityk podkreślił, że polski rząd powinien prowadzić bardzo intensywną akcję dyplomatyczną mającą na celu wykorzystanie rosyjskich aktywów.

RIRM

drukuj