Czy ktoś odpowie za katastrofę smoleńską?

Dziś poznamy decyzję sądu ws. wznowienia śledztwa wyjaśniającego organizację lotów prezydenta i premiera do smoleńska w 2010 roku – informuje Nasz Dziennik.

Prokuratura wniosła o umorzenie sprawy, a jeśli sąd przychyli się do wniosku, zostanie ono zakończone.

Zarzut jaki pojawił się wobec funkcjonariuszy publicznych to zaniechania dotyczące organizacji lotu. Pracownicy kancelarii premiera odpowiedzialni za organizację lotów, byli odpowiedzialni za uzyskanie zezwoleń na przelot i lądowanie od strony rosyjskiej i białoruskiej.

W 2012 r. Naczelna Izba Kontroli uznała, że wyjazdy najważniejszych osób w państwie, korzystających z wojskowego lotnictwa transportowego, były organizowane w sposób niegwarantujący należytego poziomu bezpieczeństwa. Mimo to sprawa była ponownie umarzana.

Mam nadzieję, że tym razem, sąd podejmie właściwą decyzje – mówił poseł Stanisław Piotrowicz,  wiceprzewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Katastrofy Smoleńskiej.

– Są trzy możliwości: utrzymanie postanowienia w mocy, uznanie, że postanowienie o umorzeniu jest niezasadne, bo właściwą byłaby inna decyzja merytoryczna, a inna decyzja merytoryczna to wniesienie oskarżenia w oparciu o już istniejące dowody, co wydaje się mało prawdopodobne. Natomiast bardziej prawdopodobne mogłoby być stwierdzenie, że postanowienie o umorzeniu jest przedwczesne, że konieczne jest dalsze wyjaśnianie sprawy, bowiem prokuratura nie wykonała czynności procesowych. Oznacza to konieczność kontynuowania postępowania przygotowawczego i ponowne podjęcie decyzji merytorycznej. Po tak uzupełnionym postępowaniu, zobaczymy, jaką decyzję sąd podejmie – powiedział Stanisław Piotrowicz.

Prokuratura już raz, przed dwoma laty, tj. 30 czerwca 2012 r., umorzyła śledztwo w sprawie organizacji lotów do Smoleńska 7 i 10 kwietnia 2010 roku.

Śledczy uznali wtedy, że mimo szeregu nieprawidłowości i zaniedbań ze strony instytucji państwowych, nie dopatrzono się znamion przestępstwa.

Zdaniem prokuratorów, działania urzędników nie wywołały negatywnych skutków dla organów państwa.

RIRM

 

drukuj