fot. pixabay.com

Czeka nas drastyczny wzrost cen energii?

Z końcem czerwca przestaną obowiązywać zamrożenia cen energii. Rząd nie podjął jeszcze decyzji czy utrzyma ceny energii na obecnym poziomie bez podwyżek dla Polaków.

Rząd Donalda Tuska zdecydował się na zamrożenie cen energii do końca czerwca. Decyzją został obciążony Orlen. Spółka na ten cel musiała przeznaczyć blisko 15 mld złotych. Nie wiadomo jednak czy po wyborach samorządowych w drugiej połowie roku ceny energii dalej będą zamrażane. Rząd nie zajął jeszcze stanowiska w tej sprawie.

Eksperci alarmują, że gwałtowne odmrożenie cen może być bardzo niebezpieczne.

– Będzie to szokiem dla gospodarstw domowych i ogromnym ryzykiem związanym z funkcjonowaniem całej gospodarki – zaznaczył dr Artur Bartoszewicz.

Zdaniem ekonomistów podwyżka cen energii najbardziej dotknie najmniejszych odbiorców. Według prognoz specjalistów rachunki na przykład pary emerytów mogą wzrosnąć aż o 80 procent. Warto przypomnieć, że cena za MWh w 2019 roku była o ponad 400 złotych niższa niż obecnie.

Wpływ na to ma wiele czynników, m.in. wojna na Ukrainie, ale i niekorzystna polityka klimatyczna wprowadzana przez Unię Europejską, na którą bez problemu zgadza się obecny rząd – wskazał na antenie TV Trwam, w programie „Polski punkt widzenie”, poseł Paweł Sałek [czytaj więcej].

– Początkiem lutego opublikowany ma być specjalny raport. W świetle zapowiedzi i przecieków medialnych pojawiła się propozycja, aby zredukować emisje gazów cieplarnianych o 90 proc. do roku 2040. To jest kompletny obłęd – podkreślił.

Dodał jednocześnie, iż istnieje wiele możliwości dostarczenia Polakom taniej energii elektrycznej. Chodzi m. in. o projekt elektrowni atomowej w Polsce. Nie wiemy jednak czy rząd Donalda Tuska zrealizuje strategiczne projekty.

– Wiele projektów, które były zapoczątkowane przez rząd Beaty Szydło czy premiera Mateusza Morawieckiego, jest dzisiaj zaniechanych. Chodzi o port kontenerowy w Świnoujściu, kwestię elektrowni atomowej, CPK, kwestię leśnictwa i ochrony przyrody – wyjaśnił.

To właśnie te projekty są szansą na obniżenie rachunków za energię elektryczną. Rząd ociąga się z wieloma inwestycjami.

Równocześnie polityka klimatyczna nakładana przez UE wywołuje na Polskę większą presję, aby jeszcze mocniej weszła w transformacje energetyczną, ale za to zapłacą wszyscy – ocenił ekspert ds. energetyki, Wojciech Jakóbik.

– Nie ma darmowych obiadów w energetyce. Musimy inwestować miliardy na zmiany w energetyce, ale zapłacimy je tak czy inaczej na różne sposoby. Jeśli zakłamiemy cenę na rynku, to sfinansujemy te zmiany z budżetu, a budżet tylko w 2023 roku wydał prawie 100 mld złotych na osłony – dodał.

Wszystko wskazuje na to, że rząd Donalda Tuska będzie realizował unijną politykę klimatyczną, która prowadzi do wzrostu cen energii.

TV Trwam News

drukuj