Fot. PAP/Darek Delmanowicz

Ćwiczenia militarne w Nowej Dębie

Mariusz Błaszczak, minister obrony, przyglądał się ćwiczeniom polskich i amerykańskich żołnierzy w Nowej Dębie. Zwrócił uwagę, że Wojsko Polskie ma dostęp do sprzętu, który sprawdza się na polu walki.

W ćwiczeniach na poligonie w Nowej Dębie wzięły udział pododdziały 18. Dywizji Zmechanizowanej i amerykańskiej 82. Dywizji Powietrznodesantowej przy wsparciu 25. Brygady Kawalerii Powietrznej oraz żołnierzy z 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej. Wojsko Polskie konsekwentnie podnosi swoje umiejętności i gotowość bojową – mówił minister Mariusz Błaszczak.

– Chodzi nam o to, aby Wojsko Polskie było przygotowane do tego, by natychmiast stanąć do obrony naszego kraju, jeśli byłaby taka potrzeba – wskazał minister obrony narodowej.

Jednak, by tak się stało, potrzebne jest dobrze wyszkolone, liczne i wyposażone w nowoczesny sprzęt wojsko – mówił szef MON. Mariusz Błaszczak zwracał uwagę na potrzebę budowania interoperacyjności z wojskami sojuszniczymi, zwłaszcza z USA. To właśnie temu zadaniu poświęcone były ćwiczenia w Nowej Dębie. Mariusz Błaszczak przypomniał, że dziś 18. Dywizja Zmechanizowana wypełnia lukę, jaką stworzono w 2011, gdy zlikwidowano 1. Warszawską Dywizję Zmechanizowaną i – jak dodał – wiele jednostek Wojska Polskiego na wschodniej flance. Celem działań podejmowanych przez Polskę jest odstraszanie potencjalnego agresora.

https://twitter.com/MON_GOV_PL/status/1512392519895691273

– Broń wykorzystywana dziś podczas ćwiczenia to rakiety krótkiego zasięgu Piorun. Jesteśmy dumni z tych rakiet. Jak się okazuje, znacząco wsparły i rozwinęły one zdolności obronne wojsk ukraińskich – podkreślił minister obrony narodowej.

Minister Błaszczak wskazał, że polskie Pioruny zdały egzamin w warunkach wojennych. Dodał, że w Wojsku Polskim będzie coraz więcej jednostek przeszkolonych do tego, by posługiwać się tym sprzętem. Szef resorty obrony przypomniał, że armia ma już dostęp do amerykańskich Javelinów i posługuje się najnowszą wersją pocisków.

– Te rakiety zdały egzamin, broniąc Ukrainę przed napaścią rosyjską. Dlatego możemy powiedzieć, że wyposażamy Wojsko Polskie w sprzęt sprawdzony w boju – ocenił szef resortu obrony.

Minister przypomniał, że w tym roku na wyposażenie polskiej armii trafią baterie Patriot. W 2023 roku będą rakiety HIMARS. Polska czeka na dostarczenie przez USA czołgów Abrams i samolotów F-35.

https://twitter.com/MON_GOV_PL/status/1512399877048881155

TV Trwam News

drukuj