fot. PAP/EPA

CSU i SPD rozmawiały o koalicji; kolejne spotkanie 14 października

Niemieckie partie chadeckie CDU i CSU oraz socjaldemokraci z SPD ustalili w piątek podczas pierwszego spotkania sondażowego, że za 10 dni będą kontynuować rozmowy o ewentualnym utworzeniu koalicyjnego rządu. Obie strony pozytywnie oceniły pierwszą turę negocjacji.

Po trzygodzinnym spotkaniu podkreślono, że rozmowy toczyły się w otwartej i konstruktywnej atmosferze. Kolejną turę negocjacji wyznaczono na 14 października, co – zdaniem telewizji publicznej ARD – jest „dobrym sygnałem”, świadczącym o tym, że powstanie „wielkiej koalicji” dwóch największych ugrupowań politycznych jest jak najbardziej realne.

„Istnieją tematy, w których się zgadzamy lub mamy zbliżone stanowiska, w innych stwierdziliśmy różnice zdań” – powiedziała po spotkaniu sekretarz generalna SPD Andrea Nahles. Sekretarz generalny CDU Hermann Groehe ocenił, że dalsze rozmowy mają sens, tym bardziej, że znaleziono „wiele wspólnych punktów”. O „dobrej podstawie” do dalszych rozmów mówił też Alexander Dobrindt z CSU.

21 przedstawicieli obu partii chadeckich oraz SPD spotkało się w siedzibie Towarzystwa Parlamentarnego w Berlinie. Delegacjom przewodniczyli szefowie partii: Angela Merkel (CDU), Horst Seehofer (CSU) i Sigmar Gabriel (SPD).

Kierowana przez Merkel CDU i jej bawarska sojuszniczka CSU dwa tygodnie temu zdecydowanie wygrały wybory do Bundestagu, uzyskując 41,5 proc. głosów. Ponieważ jednak obie chadeckie partie nie zdobyły w parlamencie absolutnej większości, a ich dotychczasowy sojusznik FDP nie przekroczył progu wyborczego, Merkel musi znaleźć nowego koalicjanta. W rachubę wchodzą SPD – 25,7 proc. – i Zieloni – 8,4 proc.

Merkel postanowiła, że powyborczy proces tworzenia rządu rozpocznie od kontaktów z SPD, chcąc zachować jednak pole manewru i instrument nacisku na socjaldemokratów, zapowiedziała, że w kolejnym tygodniu spotka się z delegacją Zielonych. Do tego spotkania dojdzie w najbliższy czwartek.

W piątek omawiano ogólnie poszczególne bloki tematyczne – podatki, rynek pracy, politykę europejską i służbę zdrowia, bez wchodzenia w szczegóły. Po zakończeniu rozmów sondażowych obie partie – w tym przypadku będzie to „mały zjazd” z udziałem 200 delegatów – zdecydują, czy należy rozpocząć właściwe negocjacje o koalicji.

Przed spotkaniem przedstawiciele obu obozów przestrzegali przed przeciąganiem rozmów i apelowali o poważne traktowanie partnera. Gabriel powiedział, że chociaż „solidność w rozmowach jest ważniejsza od szybkości”, to partie nie powinny z powodów taktycznych przeciągać negocjacji. Zdaniem Merkel obie strony „wspólnie ponoszą odpowiedzialność za utworzenie stabilnego rządu”.

Wielu działaczy i szeregowych członków SPD sprzeciwia się koalicji z CDU/CSU, uważając, że współpraca z dużo silniejszym partnerem będzie miała niekorzystne skutki dla partii. Wątpią też w możliwość przeforsowania na forum rządu własnego programu. Chadecy i socjaldemokraci rządzili wspólnie w latach 2005-2009. Po upływie tamtej kadencji SPD uzyskała w wyborach parlamentarnych najgorszy wynik w powojennej historii – 23 proc.

Głównym punktem spornym między obu blokami politycznymi są podatki. SPD chce zwiększyć stawkę dla najlepiej zarabiających do 49 proc., by zyskać dodatkowe środki na oświatę, infrastrukturę i spłatę długów państwa. Obecnie najwyższy próg podatkowy wynosi 42 proc., a dla małej grupy o dochodach powyżej 250 tys. euro rocznie obowiązuje stawka 45 proc. Merkel wykluczała w kampanii przedwyborczej zwiększenie obciążeń podatkowych dla firm i obywateli, ostrzegając przed spowolnieniem wzrostu gospodarczego i likwidacją miejsc pracy. Jak twierdzi ARD, SPD zasygnalizowała w piątek gotowość do wycofania się z postulatu podniesienia podatków.

SPD domaga się też płacy minimalnej w wysokości 8,50 euro za godzinę dla wszystkich zatrudnionych, likwidacji zasiłków dla matek, które wychowują dzieci w domu, wyższych emerytur oraz równych płac dla kobiet i mężczyzn. CSU chce z kolei wprowadzenia opłat za korzystanie przez cudzoziemców z autostrad. SPD jest temu zdecydowanie przeciwna.

Jeżeli chadecy i SPD wynegocjują umowę koalicyjną, to ostatnie słowo będzie należeć i tak do socjaldemokratów. Zjazd SPD zdecydował tydzień temu, że treść umowy musi zaakceptować w wewnętrznym referendum cała partia. SPD liczy 470 tys. członków. Wynik głosowania uważany jest za całkowicie otwarty. Proces tworzenia rządu może potrwać nawet do początku przyszłego roku.

PAP

 

drukuj