fot. https://twitter.com/mblaszczak

Co zmieniła ustawa o obronie Ojczyzny przez rok funkcjonowania?

Wzrost wydatków na obronność do trzech procent PKB i zwiększenie liczebności polskiej armii – to główne założenia ustawy o obronie Ojczyzny, która weszła w życie rok temu. Wprowadzone wówczas przepisy zmieniły zasady funkcjonowania Polskich Sił Zbrojnych.

Pierwsza rocznica wejścia w życie ustawy o obronie Ojczyzny to okazja do podsumowania zmian w Wojsku Polskim. Wojna na Ukrainie pokazała, że skuteczna  armia musi być nowoczesna – podkreślał autor zmian, prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

– Co dotyczy realiów. Realiów, które mają znaczenie przede wszystkim, jeśli chodzi o obronę narodową, o naszą zdolność do odstraszania, a w ostateczności także zdolność do odparcia ataku – wskazał lider partii rządzącej.

Ustawa o obronie Ojczyzny umożliwiła nabór do nowego rodzaju służby – dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej. Obecnie mamy ok. 170 tys. żołnierzy pod bronią. Docelowo planuje się, aby polska armia liczyła 250 tys. żołnierzy wojsk operacyjnych i 50 tys. żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.

– Musimy mieć odpowiednią ilość żołnierzy – przeszkolonych, zdolnych do walki. Zdolnych fizycznie i – co równie ważne – zdolnych psychicznie – podkreślał Jarosław Kaczyński.

Ustawa w swoich zapisach sukcesywnie przywraca jednostki wojskowe na wschód od Wisły, czyli tam, gdzie istnieje największe zagrożenie. Wicepremier, minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, zaznaczył, że jest to naprawianie błędów koalicji PO-PSL.

– Jest 19. Brygada Zmechanizowana w Lublinie, jest również przywrócony Pułk Przeciwpancerny w Suwałkach, jest także przywrócona Brygada Artylerii w Węgorzewie – mówił szef MON.

Inwazja Rosji na Ukrainę wymusiła wzrost wydatków na zbrojenia. W 2022  koszty te wzrosły w Europie o 13 proc. – najwięcej od zakończenia zimnej wojny. Polska, która zwiększyła nakłady na wojsko o 11 proc., jest – obok Finlandii, Litwy i Szwecji – w gronie liderów.

– W ciągu dwóch lat, jeżeli tylko będziemy mogli kontynuować swoją polityczną misję, doprowadzimy do tego, że polskie siły lądowe będą najsilniejsze w Europie – zapewnił Mariusz Błaszczak.

Polska inwestuje w siły zbrojne na lądzie, w powietrzu i na morzu. Sprowadzamy nowoczesny sprzęt z USA, w tym myśliwce F-35, czołgi Abrams czy wyrzutnie Patriot. Od Korei Południowej kupujemy zaś czołgi K-2 czy myśliwce FA-50. Ekspert ds. obronności, dr Radosław Tyślewicz, zauważył, że kupno sprzętu to jedno, ale powinno to iść w parze z rodzimą produkcją amunicji.

Jeżeli nie idzie to w parze z produkcją amunicji do tego uzbrojenia w Polsce, może to być bardzo „wąskim gardłem”, trudną politycznie sytuacją do rozwiązania w przyszłości – zwrócił uwagę.

Ustawa o obronie Ojczyzny uwzględnia również potencjał polskiego przemysłu wojskowego, który od lat był zaniedbywany. Nasze fabryki produkują cenione przez Ukraińców karabinki Grot, zestawy rakietowe Piorun czy armatohaubice Krab. W ostatnim czasie także Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało z Polską Grupą Zbrojeniową szereg umów, m.in. na 1400 bojowych wozów piechoty Borsuk – podkreślił rzecznik Agencji Uzbrojenia, ppłk. Krzysztof Płatek.

Ustawa zapewnia też finansowanie armii na poziomie trzech procent PKB. W tym roku będzie to 100 mld złotych. Do tego należy doliczyć prawie 40 mld zł z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych w Banku Gospodarstwa Krajowego.  Na  tę kwotę składa się zysk z NBP, ale bank centralny ma 17 mld zł straty. Pojawia się więc pytanie, czy to będzie miało to wpływ na wojskowe zakupy.

– Ten system jest elastyczny i możemy z niego korzystać bez względu na wahnięcia w jednym czy drugim funduszu – uspokajał wiceminister obrony narodowej, Marcin Ociepa.

W 2021 roku NBP miał zyski na poziomie 10 mld złotych. Za tę kwotę bylibyśmy w stanie sfinansować zakup niemal 100 nowych czołgów Abrams lub co najmniej dwóch myśliwców F-35. Ekonomista dr Adam Węgrzyn zwrócił uwagę, że rządzący wypełnią lukę obligacjami, co oznacza zadłużanie się.

– Niestety jest takie ryzyko. To są środki pozabudżetowe i w takich ekstremalnych sytuacjach to jest dopuszczone – powiedział ekspert.

Jarosław Kaczyński zaznaczył, że wydatki na zbrojenia w obecnych czasach podkreślają pozycję i status państwa polskiego.

O tym, co zmieniła ustawa o obronie Ojczyzny, mówił też w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” w Radiu Maryja prof. Piotr Grochmalski z Akademii Sztuki Wojennej. [słuchaj] [czytaj]

TV Trwam News

drukuj