fot. PAP/Darek Delmanowicz

Co dalej z wyborami?

Po decyzji Państwowej Komisji Wyborczej, teraz to marszałek Sejmu ma wyznaczyć nowy termin wyborów prezydenckich. Trwają już prace nad nowelizacją Kodeksu wyborczego. Po stronie opozycji pojawia się pomysł, by dać Polakom wybór. Mieliby głosować, albo w sposób tradycyjny, albo korespondencyjnie. To jednak nie współgra z rekomendacjami Ministerstwa Zdrowia.

Jeszcze wczoraj w godzinach porannych z Państwowej Komisji Wyborczej płynęły sygnały, że powstanie protokół z całego procesu wyborczego. Taki dokument miał trafić do Sądu Najwyższego. Ten z kolei miał zdecydować o tym, czy unieważnić wybory. Teraz jednak sama PKW wszystko wywróciła do góry nogami.

„Brak możliwości głosowania na kandydatów jest równoznaczny w skutkach z brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów; oznacza to, że marszałek Sejmu ma teraz 14 dni na ponowne zarządzenie wyborów” – poinformował Sylwester Marciniak, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej.

Oznacza to, że umowę Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina uda się zrealizować. Będzie przygotowana nowelizacja ustawy. I na ten temat dziś lider Porozumienia rozmawiał z marszałkiem Senatu.

– PKW swoją decyzją otworzyło pewne możliwości, ale to wymaga dalszych analiz konstytucjonalistów. To wymaga dalszych analiz politycznych – mówił Tomasz Grodzki.

Rozmowy dotyczyły właśnie nowelizacji kodeksu wyborczego. Jarosław Gowin chce m.in. przywrócenia roli PKW w całym procesie wyborczym. Tymczasem, już teraz swoją propozycję zmian w przepisach zgłosiła Koalicja Obywatelska.

– Przedkładamy dzisiaj projekt ustawy o zmianie Kodeksu wyborczego, w ten sposób, żeby wybory mogły się odbyć w sposób bezpieczny i uczciwy – stwierdził Robert Kropiwnicki, poseł KO.

Koalicja Obywatelska chce głosowania w trybie mieszanym. To znaczy, że wyborca sam ma zdecydować, czy zagłosuje w lokalu wyborczym czy korespondencyjnie. Podobne stanowisko ma Konfederacja i jej kandydat Krzysztof Bosak.

– Normalne wybory i tradycyjne głosowanie. W inny sposób nie unikniemy chaosu (…). Głosowanie korespondencyjne dla chętnych – mówił Krzysztof Bosak.

Ale taka propozycja nie współgra z rekomendacjami, jakie wcześniej wydało Ministerstwo Zdrowia – powiedział szef resortu Łukasz Szumowski.

– Uważam, że w czasie epidemii najbezpieczniejszą formą są wybory korespondencyjne i sądzę, że to jest jedyna forma, którą możemy w czasach epidemii przeprowadzić – zaznaczył minister.

Rekomendacja resortu zdrowia była taka, by albo przeprowadzić wyłącznie głosowanie korespondencyjne, albo z wyborami poczekać. Nawet dwa lata, gdy możliwe będzie głosowanie w lokalu wyborczym.

TV Trwam News

drukuj