Chrześcijańskie symbole wykorzystywane przez środowiska LGBT

Środowiska homoseksualne wykorzystują chrześcijańskie symbole do promocji dewiacyjnych postaw. Chodzi o kampanię społeczną, która odbywa się pod hasłem: „Przekażmy sobie znak pokoju”.

Na billboardach, które zawisły w całej Polsce, widać dwie dłonie przekazujące sobie znak pokoju – w jednej jest różaniec, druga opleciona jest tęczową opaską.

Z medialnych informacji wynika, że kampanię wspierają m.in. „Tygodnik Powszechny” i miesięcznik „ZNAK”, a środki na ten cel pochodzą z fundacji George’a Sorosa.

Prof. Piotr Jaroszyński z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego podkreśla, że akcja wpisuje się w inne tego typu działania, które mają na celu zniszczenie rodziny.

– Promowanie środowisk homoseksualnych ma na celu zahamowanie populacji na ziemi i w związku z tym robią wszystko, czasami w sposób wręcz prowokacyjny albo nie do przyjęcia, żeby zrównać normalne małżeństwo ze związkami jakie oni promują. Starają się wpisać w pewną retorykę czy sposób podejścia ze strony chrześcijaństwa do bliźniego i do pokoju, ale pamiętajmy, że to podejście zawsze oparte jest na prawdzie. Tymczasem środowiska homoseksualne zafałszowują prawdę o człowieku i rodzinie, zarówno w wymiarze naturalnym, jak i nadprzyrodzonym – mówi prof. Piotr Jaroszyński.

Amerykański miliarder George Soros wspiera na całym świcie nie tylko działania promujące homoseksualizm, ale również aborcję.

RIRM

drukuj