fot. Agnieszka Dąbrowska

„My chcemy Boga” – hasłem tegorocznego Marszu Niepodległości

11 listopada ulicami Warszawy przejdzie Marsz Niepodległości organizowany pod hasłem „My chcemy Boga” przez środowiska narodowe. W tym roku zmieniona zostanie trasa marszu, który z ronda Dmowskiego dojdzie na Stadion Narodowy nie mostem Poniatowskiego, a mostem Świętokrzyskim.

Prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości, organizator wydarzenia, Robert Bąkiewicz tłumaczył w poniedziałek, że hasło tegorocznego marszu – „My chcemy Boga” – ma przypominać, że Polska jest wciąż bastionem wiary i religijności w Europie.

– Chrześcijaństwo jest rdzeniem, spoiwem Europy. W tej chwili wiara ulega destrukcji i naszą odpowiedzią jest to hasło – powiedział Robert Bąkiewicz na konferencji prasowej pod siedzibą stołecznego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego.

Zaznaczył, że hasło stoi w kontrze do ateistycznej – ich zdaniem – Unii Europejskiej i jest odpowiedzią na „najazd imigrantów”.

– Odwołujemy się do kościoła walczącego, który był przez wieki podstawą i fundamentem Europy (…). Chcemy przedstawić katolicyzm jako wiarę nie słabości, ale wiarę ludzi silnych – dodał prezes.

Marsz rozpocznie się o godz. 15.00 na rondzie Dmowskiego, gdzie po odśpiewaniu hymnu narodowego demonstranci przejdą ulicami: Marszałkowską, Świętokrzyską, Tamką, mostem Świętokrzyskim do Wybrzeża Szczecińskiego, skąd jedną z mniejszych uliczek dostaną się na błonia Stadionu Narodowego, gdzie marsz zakończy się odśpiewaniem „Roty”.

Wiceprezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Witold Tumanowicz ocenił, że Stadion Narodowy „to najlepsze miejsce, aby zakończyć tak wspaniały, uroczysty marsz, na który co roku przychodzi ponad 100 tysięcy osób”.

Wiceprezes poinformował, że w środę w Biurze Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego odbędzie się spotkanie z przedstawicielami miasta i policji w sprawie zatwierdzenia ostatecznego przebiegu trasy.

– Jeżeli byłyby jakieś okoliczności, które miałyby przeszkadzać w bezpiecznym przebiegu Marszu Niepodległości, to oczywiście jesteśmy gotowi do rozmów. Uważamy, że obecnie takich przesłanek nie ma, dlatego taka, a nie inna trasa została zgłoszona 30 dni przed planowanym zgromadzeniem – poinformował wiceprezes.

Nad bezpieczeństwem uczestników MN będzie czuwało kilkuset wolontariuszy w ramach straży marszu oraz ok. 100 ratowników medycznych. Szef straży Mateusz Marzoch przyznał, że tegoroczna trasa jego zdaniem nie będzie trudna do zabezpieczenia.

 – W tym roku marsz niepodległości przejdzie tak jak przejść ma: bezpiecznie, sprawnie i do celu – ocenił funkcjonariusz.

Prezes stowarzyszenie MN dodał, że marsz ma przejść pokojowo, spokojnie.

– Chcemy, żeby ten marsz był inny. Chcemy włączyć więcej pieśni, śpiewów – mówił Robert Bąkiewicz.

Dodał, że organizatorzy zapraszają do udziału w marszu wszystkich, którym bliskie są wartości niepodległościowe i narodowe.

PAP/RIRM

drukuj