Centrum Życia i Rodziny pokazuje hipokryzję celebrytów, dla których dziki są ważniejsze od życia poczętych dzieci

Centrum Życia i Rodziny obnaża hipokryzję celebrytów, dla których życie poczętych dzieci jest mniej ważne niż życie bronionych przez nich dzików. Głos w sprawie zabrał też znany polski raper występujący pod pseudonimem Tau.

Dla wielu rozpoznawalnych i cieszących się sławą osób, m.in. aktorki Mai Ostaszewskiej, ochrona dzików, w tym tych, które rozwijają się i nie przyszły jeszcze na świat, jest ostatnio bardzo ważna. Ci sami celebryci nie widzą jednak potrzeby ochrony dzieci nienarodzonych. Sprzeciwiając się odstrzałowi prośnych loch walczą jednocześnie o prawo do zabijania dzieci poczętych.

Centrum Życia i Rodziny organizuje akcję polegającą na wysyłaniu listów do aktorki Mai Ostaszewskiej. Organizatorom zależy, by zarówno ona, jak i inni celebryci myślący podobnie podjęli refleksję nad swoim postepowaniem.

O hipokryzji osób sprzeciwiających się odstrzałowi dzików i walczących o prawo do tzw. aborcji odniósł się też ostatnio raper Tau. Muzyk zamieścił na Facebooku wideo, w którym krytykuje taką postawę i zachęca do obrony życia dzieci.

– Zapewne zauważyliście, że teraz w mediach krąży taka akcja „Brońmy dzików”. Udzielają się celebryci. (…) Brońmy dzików? Czy wy wiecie, że w zeszłym roku zostało zamordowane 42 mln dzieci w łonach matek? 42 miliony zamordowanych dzieci! A my bronimy dzików. Może wreszcie zaczniemy bronić dzieci? Aborcja to morderstwo, to złamanie piątego Bożego przykazania „Nie zabijaj” – mówił Piotr Kowalczyk, znany jako Tau.

Tymczasem w sejmowej podkomisji już od ponad roku na rozpatrzenie czeka obywatelski projekt ,,Zatrzymaj aborcję”. Zakłada on likwidację przesłanki eugenicznej, która dopuszcza zabicie nienarodzonego chorego dziecka.

Projekt poparło 830 tys. osób. Do tej pory nie doczekał się on jednak drugiego czytania w Sejmie.

RIRM

drukuj