fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Campus Polska Przyszłości zawieszony. Donald Tusk chce schować ludzi odpowiedzialnych za porażkę Rafała Trzaskowskiego?

Rafał Trzaskowski zawiesił spotkanie Campus Polska Przyszłości. Wydarzenie przez lata było narzędziem do promocji prezydenta Warszawy i polityków Platformy Obywatelskiej. Zdaniem opozycji, Donald Tusk chce schować twarze odpowiedzialne za porażkę w wyborach prezydenckich. 

O zawieszeniu projektu Campus Polska Przyszłości poinformował organizator wydarzenia – prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski.

„W tym roku, z powodów dosyć oczywistych, nie możemy zorganizować Campusu Polska Przyszłości w dotychczasowej formule. Bardzo za to przepraszamy, ale obiecujemy, że wrócimy w sierpniu przyszłego roku” – napisał na portalu X Rafał Trzaskowski.

W 2021 roku w czasie pandemii – 12 miesięcy po pierwszej przegranej w wyborach prezydenckich – prezydent Warszawy zaprosił młodych na Campus do Olsztyna. Odbyły się cztery edycje wydarzenia. Na każdej było ponad tysiąc młodych osób. Cel był oczywisty – wskazał socjolog dr Jerzy Żurko.

– Chodziło o to, żeby jakby przygarnąć młodzież do Platformy – zaznaczył dr Jerzy Żurko.

Campus w założeniu miał być wydarzeniem apolitycznym. Główne role odgrywali tam jednak ludzie Platformy Obywatelskiej. Donald Tusk w 2023 roku promował swój program na wybory.

– Zrobię wszystko, żeby wygrać. Ale nie żeby wam życie urządzać, tylko żeby wolność i demokracja, o którą moje pokolenie walczyło, była też waszym udziałem – przekonywał w 2023 roku Donald Tusk.

Tomasz Grodzki wskazywał na kogo należy głosować w wyborach do Senatu.

– 100 kandydatów, warto na nich zagłosować, nawet jeżeli mi się wydaje, że mój kandydat był może trochę lepszy – mówił ówczesny marszałek Senatu, Tomasz Grodzki z Koalicji Obywatelskiej.

Sławomir Nitras wygłaszał antykościelne hasła.

– Musimy was opiłować z pewnych przywilejów, dlatego że jeśli nie, to znowu podniesiecie głowę – mówił Sławomir Nitras.

Na Campusie w towarzystwie polityków PO młodzież bawiła się przy wulgarnych piosenkach. To była impreza, która miała zmobilizować najmłodszych wyborców na 2023 rok, na wybory parlamentarny – podkreślił socjolog dr Jakub Koper.

– Bardzo mocno oddziaływała na młodzież, na emocje, podtrzymywała taką pewną emocję społeczną, która była na korzyść dla Platformy Obywatelskiej – zauważył dr Jakub Koper.

Według socjologa prof. Jacka Kurzępy ci, którzy jechali do Olsztyna, pochłaniali ten przekaz i po powrocie do domu agitowali na rzecz Platformy. To sukces Campusu.

– Utworzył masę krytyczną, która w czasie wyborów w 2023 roku wspomogła zwycięstwo tzw. koalicji 13 grudnia – wskazał prof. Jacek Kurzępa.

Zastrzeżenia budziły jednak nie tylko wulgarne czy dyskryminujące hasła, ale także finansowanie Campusu. Publiczne środki na organizacje imprezy przekazywały związane z PO samorządy. Wśród donatorów były ośrodki związane z Georgem Sorosem i niemiecka Fundacja Adenauera. Opozycja zawiadamiała prokuraturę o nielegalnym finansowaniu kampanii przez Platformę. Organizatorzy odpowiadali, że Campus nie jest wydarzeniem wyborczym. Choć w tym roku zostało zawieszone, PO liczy, że będzie kontynuowane.

– Dobrze by było, żeby ta inicjatywa w przyszłości wróciła – mówił senator Krzysztof Kwiatkowski z KO.

Opozycja rozpoczęła spekulacje, że Campus został odwołany, aby ograniczyć aktywność Rafała Trzaskowskiego i jego współpracowników, by nie przypominać o porażce Platformy.

– Co robi szczwany, stary, rudy lis – pan premier Donald Tusk? Otóż pozbywa się balastu. Pierwszym balastem był pan Nitras – zaznaczył poseł Krzysztof Mulawa z Konfederacji.

Sławomir Nitras stracił w zeszłym tygodniu funkcję ministra sportu. W sztabie Rafała Trzaskowskiego był jedną z najważniejszych osób.

TV Trwam News

drukuj