fot. twitter.com/KancelariaSejmu

Byli funkcjonariusze PRL mogą wysuwać roszczenia dotyczące sprostowania informacji lub prawa do bycia zapomnianym

Byli funkcjonariusze PRL mogą wysuwać roszczenia dotyczące sprostowania informacji lub prawa do bycia zapomnianym. Naczelny Sąd Administracyjny uznał bowiem, że Instytut Pamięci Narodowej także podlega pod dyrektywę RODO.

Zgodnie z decyzją, weryfikacja danych ma dotyczyć jednak wyłącznie tych informacji, które są niepełne lub niezgodne z prawdą.

Byli SB-cy zyskali też nową ścieżkę prawną. Jeśli IPN odrzuci ich żądania, to będą mogli złożyć skargę do Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Jeśli urząd nie będzie chciał zająć się sprawą, wtedy będzie mogła ona trafić do sądu administracyjnego. W ocenie prof. dr. hab. Mieczysława Ryby jest to uderzenie w całą ideę lustracji.

– W lustracji chodzi o to, żebyśmy wiedzieli, nie tylko kto był agentem, ale kto był też SB-kiem, kto jaką rolę spełniał w PRL-u. To będzie też uderzenie w naukę. Pamiętajmy o tym, że ta wiedza jest w jakiś sposób ważna dla prac naukowych. Weźmy też pod uwagę fakt, że jak przecież będziemy teraz pisać książki naukowe czy w takiej książce będzie zawarta pewna informacja o tych SB-kach, to będzie to łamanie orzeczenia sądu, czy nie – mówił prof. Mieczysław Ryba.

RODO nie dopuszcza jednak prawa do bycia zapomnianym, jeśli dane przetwarzane są do celów archiwistycznych w interesie publicznym.

Eksperci podkreślają, że usuwanie lub prostowanie informacji byłoby dużą ingerencją w integralność i autentyczność dokumentów IPN.

RIRM

drukuj