fot. PAP/EPA

Brytyjski minister obrony: chcemy obecności sił NATO w Europie Wschodniej

Brytyjski minister obrony Michael Fallon zapowiedział wzmocnienie obecności sił NATO w Europie Wschodniej, podkreślając, że jest to niezbędne w obliczu „rosyjskiej agresji” w regionie.

– Chcemy regularnych ćwiczeń żołnierzy z wielu państw członkowskich – zaznaczył Fallon w przeddzień zaplanowanego na środę polsko-brytyjskiego szczytu w Edynburgu, gdzie wraz z szefem brytyjskiej dyplomacji Philipem Hammondem spotka się z polskimi ministrami obrony i spraw zagranicznych – Antonim Macierewiczem i Witoldem Waszczykowskim.

Wśród tematów rozmów na historycznym zamku w centrum Edynburga mają pojawić się m.in. polskie plany wobec szczytu NATO w Warszawie w lipcu br., wsparcie wschodnich państw członkowskich Sojuszu, problem uchodźców, a także brytyjskie renegocjacje członkostwa w Unii Europejskiej.

Odnosząc się do wywiadu prezydenta Andrzeja Dudy dla „Financial Times” sprzed kilku miesięcy, brytyjski minister podkreślił, że Wielka Brytania jest przekonana o znaczeniu wzmacniania obecności sojuszu w Europie Środkowo-Wschodniej.

– Chcemy regularnych, większych ćwiczeń żołnierzy z wielu państw członkowskich NATO, nie tylko w Polsce, ale również w regionie – na całej wschodniej granicy NATO. Sprawdzamy również możliwość nieco bardziej trwałej obecności, m.in. przez ciągłe rotacje kolejnych grup ćwiczebnych lub wizyty okrętów, pamiętając o tym, że nasze samoloty już w tym momencie strzegą państw bałtyckich. Przyjrzymy się też możliwościom innych odpowiedzi na polskie oczekiwania, np. za pomocą umiejscowienia większej liczby żołnierzy w bazach w Niemczech, blisko Polski – powiedział Fallon.

Brytyjski minister obrony odniósł się także do informacji o możliwym porozumieniu w zakresie umiejscowienia baz NATO w Polsce w zamian za przychylne podejście polskiego rządu do brytyjskich planów zreformowania Unii Europejskiej, w tym ograniczenia dostępu do zasiłków socjalnych dla migrantów z państw członkowskich. Takie rozwiązanie miał zasugerować w wywiadzie dla agencji Reuters polski minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, ale polskie MSZ zaprzeczało potem, jakoby minister miał to w ten sposób ująć.

– Nie ma tu bezpośredniego przełożenia (pomiędzy negocjacjami dotyczącymi NATO i UE). Musimy wysłać Polsce i krajom bałtyckim mocny sygnał, że NATO poważnie traktuje swoje zobowiązania wobec członków i wypełni ustalenia z walijskiego szczytu NATO w 2014 roku, tworząc grupę szybkiego reagowania, która jest godna swojej nazwy. Do tego się zobowiązaliśmy i musimy to zrobić niezależnie od wszystkiego innego, ze względu na rosyjską agresję, na którą Sojusz Północnoatlantycki musi odpowiadać w jednoznaczny sposób – powiedział Fallon.

„Podzielamy polskie obawy (dotyczące zagrożenia ze Wschodu). Porozumienie mińskie musi być właściwie respektowane przez obie strony konfliktu i będziemy chcieli wspierać w każdy możliwy sposób dalszą stabilizację Ukrainy.” – zapowiedział Fallon.

– Konieczne jest, aby na lipcowym szczycie NATO w Warszawie mieć gotowe rozwiązania dotyczące tzw. mechanizmu szpicy (jednostki szybkiego reagowania, zdolne do przemieszczania się w dowolne miejsce w ciągu 48 godzin), a także całe polityczne zaplecze gotowe do jego użycia jako siły odstraszającej lub zapewniającej bezpieczeństwo, jeśli byłoby to niezbędne. (…) W 2017 r., kiedy będziemy przewodzić działaniom tzw. szpicy, planujemy sięgnąć po aż 3 tys. brytyjskich żołnierzy, oferując także tysiąc w 2020, kiedy na czele mechanizmu stanie Polska. Ta rotacja jest niezwykle istotna w upewnianiu państw znajdujących się na wschodnich granicach NATO w przekonaniu, że są bezpieczne – zaznaczył.

Na kilka tygodni przed lutową Radą Europejską, w trakcie której spodziewane jest porozumienie 28 państw członkowskich w kwestii zakresu brytyjskich reform, Fallon dodał też, że Polska zaczyna rozumieć obciążenia, z jakimi zmaga się Wielka Brytania (w związku z członkostwem w Unii Europejskiej), i wynikające z tego ambicje lepszego zbalansowania Europy na rzecz państw narodowych, a także większej ochrony dla naszych parlamentów, podatników, czy mocniejszej kontroli granic, podkreślając, że planowane zmiany leżą także w polskim interesie.

Środowe rozmowy w Edynburgu będą pierwszym spotkaniem Fallona z ministrem Macierewiczem i ministrem Waszczykowskim.

PAP/RIRM

drukuj