fot. pixabay.com

Bruksela: gra o budżet UE

W Unii Europejskiej trwają negocjacje dotyczące przyszłości nowych wieloletnich ram finansowych. Irlandzka prezydencja prowadzi konsultacje, a kolejnym kluczowym momentem ma być październikowe posiedzenie Rady Europejskiej. Politycy europejscy dążą do zawarcia porozumienia do końca 2026 r., ale jego dokładny termin oraz ostateczny kształt budżetu nie są jeszcze przesądzone.

W dniach 15-16 października w Brukseli odbędzie się posiedzenie Rady Europejskiej, czyli szefów rządów i głów państw członkowskich, podczas którego przywódcy mają zająć się właśnie Wieloletnimi Ramami Finansowymi na lata 2028-2034, w tym zmienionym „negotiating box”. Oficjalne materiały mówią, że irlandzka prezydencja ma prowadzić prace z myślą o porozumieniu. Przypomnieć należy, że 22 września ministrowie odpowiedzialni za sprawy europejskie spotkali się w ramach Rady ds. Ogólnych. Przeprowadzili debatę polityczną dotyczącą przyszłości wieloletniego budżetu oraz rozpoczęli przygotowania do październikowego posiedzenia prezydentów i premierów. Pomimo tego, że irlandzka prezydencja oceniła rozmowy jako konstruktywne i wskazała na postęp, jednak między państwami członkowskimi nadal występują rozbieżności dotyczące kluczowych elementów przyszłego budżetu.

W dalszym ciągu negocjowane są zarówno priorytety wydatkowe, jak i sposób finansowania budżetu. Warto również wskazać najważniejsze kwestie sporne w negocjacjach. Oprócz wielkości całego budżetu na lata 2028-2034 politycy spierają się o podział pieniędzy pomiędzy poszczególne priorytety, a także problem przyszłości polityki spójności i Wspólnej Polityki Rolnej. Przedmiotem dyskusji jest również finansowanie nowych priorytetów, w tym konkurencyjności, bezpieczeństwa i obrony. Ważny problem, który nadal stoi przed unijnymi liderami, to zasady funkcjonowania nowych krajowych i regionalnych planów partnerstwa, a także źródła dochodów budżetu UE, w tym proponowane przez Komisję Europejską nowe zasoby własne.

Do tych kwestii dochodzi jeszcze stanowisko Parlamentu Europejskiego – instytucji kluczowej podczas zatwierdzania siedmioletniego budżetu. Bez zgody europosłów wyrażonej w głosowaniu plenarnym tego rodzaju pieniądze nie wchodzą w życie, ale jak widać do ostatecznego głosowania jeszcze daleko.

Dawid Nahajowski/RIRM

drukuj