fot. Vatican Media

Papież Leon XIV we Francji: Nowi wierzący przeczą „jałowemu pesymizmowi”

Rosnąca liczba dorosłych Francuzów, którzy odkrywają Ewangelię i proszą o chrzest, jest znakiem działania Boga, którego nie da się zamknąć w statystykach – wskazał papież Leon XIV w Paryżu. Ojciec Święty mówił o paradoksie odradzającej się wiary w głęboko zsekularyzowanym społeczeństwie. Zaapelował też do francuskiego Kościoła, aby nie pozostawiał nowych wierzących samych po chrzcie.

https://www.youtube.com/watch?v=6HoAeGVWry0

Wiara odradza się w zsekularyzowanym społeczeństwie

Papież Leon XIV spotkał się w Instytucie Katolickim w Paryżu z członkami Zgromadzenia Synodalnego Paryskiej Prowincji Kościelnej, a także z katechumenami i neofitami. Papież przyznał, że ze zdumieniem patrzy na liczbę osób, które dziś stają na progu wiary, oraz dorosłych proszących o sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego.

„Może się wydawać paradoksem, że zjawisko tak wielu osób, które na nowo odkrywają Ewangelię i przyjmują wiarę, pojawia się w kontekście społeczeństwa takiego jak francuskie, które jest naznaczone głęboko zsekularyzowaną kulturą” – zauważył Ojciec Święty.

Zdaniem papieża Leona XIV ich świadectwo pokazuje działanie łaski Bożej, które wymyka się analizom statystycznym i socjologicznym. Papież zaznaczył, że zjawisko to przeczy postawom defetystycznym i temu, co Franciszek określał mianem jałowego pesymizmu.

Nie dopuścić do „pustki” po chrzcie

Papież Leon XIV podkreślił, że wzrost liczby katechumenów nie może jednak prowadzić Kościoła do samozadowolenia. Powinien skłaniać do pytania, jak towarzyszyć osobom, które odkrywają wiarę, również po przyjęciu sakramentów.

Ojciec Święty przywołał w tym kontekście pytanie jednej z neofitek: jak uniknąć „pustki” po chrzcie?

Odpowiedzią ma być pełne włączenie nowych wierzących w życie wspólnot. Potrzebują oni rodzinnej atmosfery, pogłębienia podstaw wiary i modlitwy, solidnej formacji biblijnej i teologicznej, a także pomocy w łączeniu wiary z codziennym życiem.

Przyjąć, słuchać i stawiać wymagania

Papież zwrócił również uwagę na różnorodność dróg prowadzących ludzi do Kościoła. Jedni przychodzą z duchowym pragnieniem i poszukiwaniem sensu, inni niosą doświadczenie samotności i głębokich ran.

Dlatego duszpasterstwo powinno opierać się na bliskości, współczuciu i czułości. Nie oznacza to jednak rezygnacji z wymagań wiary. Potrzebna jest mądra równowaga między przyjęciem i słuchaniem a zachętą do podejmowania wymagającej drogi chrześcijańskiej.

„Teraz wy bądźcie misjonarzami”

Ojciec Święty zaznaczył, że neofici nie są jedynie tymi, którym Kościół ma coś ofiarować. Sami wnoszą do niego dar swojej wiary.

Przywołał św. Augustyna, jednego z najsłynniejszych katechumenów w historii. Wiara, która w chwili jego chrztu była zaledwie małym ziarnem, wyrosła na potężne drzewo, w którego cieniu chrześcijanie znajdują pokrzepienie do dziś.

„Patrząc na was, drodzy katechumeni i neofici, widzę nie tylko owoc działania Ducha Świętego (…), lecz także obietnicę przyszłej płodności Kościoła we Francji. Teraz wy z kolei bądźcie misjonarzami Ewangelii w tym społeczeństwie!” – zaapelował papież Leon XIV.

Ks. Łukasz Bankowski/Vatican News

drukuj