fot. flickr.com

Bruksela – dziś spotkanie przedstawicieli państw NATO ws. IS

Przedstawiciele państw NATO zbiorą się dziś w Brukseli na nadzwyczajnym posiedzeniu, którego zażądała  Turcja.  Uczestnicy spotkania mają omówić sytuację po zamachu samobójczym w Suruc i operacjach Ankary przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu i kurdyjskim rebeliantom.

Jak powiedział szef polskiego MSZ Grzegorz Schetyna, spotkanie będzie służyć koordynacji wszystkich działań wobec Państwa Islamskiego. Wyjaśnił, że chodzi nie tylko o kwestię współpracy militarnej, ale także o dyplomację i współpracę polityczną.

Politolog dr Przemysław Żurawski vel Grajewski mówi, że Turcja ma prawo żądać takich rozmów i oczekiwać solidarności sojuszniczej.

– Ponieważ ich przedmiotem nie jest żadna konkretna propozycja, tylko sytuacja, a ta konkretna sytuacja oczywiście wymaga solidarności ze strony Polski. Przypomnę, że Turcja w związku z zamachem, jaki miał miejsce na jej terytorium, została zaatakowana przez Państwo Islamskie, a zatem ów atak na terenie tureckim będącym terytorium traktatowym Paktu Północnoatlantyckiego wypełnia zapisy art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego i tym samym Turcja ma prawo zażądać solidarności sojuszników. Natomiast jakie działania w ramach tej solidarności sojuszniczej oni podejmą, to będzie przedmiotem owej narady, czy spotkania i wtedy dopiero będziemy mogli się odnieść do pewnych konkretów – tłumaczy Przemysław Żurawski vel Grajewski. 

Pomoc NATO nie jest przesądzona. Sekretarz generalny NATO Jens Stolternberg stwierdził, że Turcja jest wystarczająco silna, by w walce z IS obyć się bez pomocy sojuszu. To przekonanie może wynikać z faktu, że armia turecka jest drugą co do wielkości w NATO po USA.

Turcja długo unikała angażowania się w konflikt z Państwem Islamskim. Ofensywę przeciwko dżihadystom na północy Syrii rozpoczęła w piątek w odpowiedzi na zamach samobójczy w Suruc, w którym zginęły 32 osoby.

Jednocześnie tureckie władze otworzyły drugi front przeciw kurdyjskim rebeliantom z Partii Pracujących Kurdystanu na północy Iraku po serii ataków na tureckie siły bezpieczeństwa.

RIRM

drukuj