fot. wikipedia.org

Bohaterska pielęgniarka Czerwca ’56 zakończyła pracę w szpitalu

Aleksandra Banasiak, poznańska pielęgniarka, która w czerwcu 1956 roku jako pierwsza wyszła na ulicę miasta by opatrzeć rannych w wyniku starć robotników zakończyła pracę w Szpitalu im. F. Raszei. Z poznańską placówką związana była pond 63 lata.

Kiedy w czerwcu 1956 roku poznańscy robotnicy z Zakładów im. Cegielskiego (wówczas noszących imię Stalina) rozpoczęli strajk generalny i wyszli na ulice miasta z hasłem „chleba i wolności” Aleksandra Banasiak miała 21 lat i była pielęgniarką Szpitala im. F. Raszei. Niosąc pomoc rannym w wyniku demonstracji sama została draśnięta kulą.

Banasiak przez całe zawodowe życie związana była ze szpitalem na poznańskich Jeżycach. Obecnie jest prezesem Stowarzyszenia Poznański Czerwiec ’56 i odwiedzając m.in. wielkopolskie szkoły propaguje wiedzę i pamięć o tamtych wydarzeniach.

Kiedy rozmawiam z młodymi ludźmi w szkołach i opowiadam o tamtych wydarzeniach, pytam ich co oni by wtedy zrobili. Odpowiadają, że bardzo by się bali. Kiedy któregoś razu mnie samą o to zapytali, powiedziałam, że trudno było nazwać to uczucie, bo wtedy się nie myślało, tylko się działało i pomagało. To, jak się postępuje w takich sytuacjach wynika w dużej mierze z ludzkiej psychiki i wychowania – powiedziała we wtorek PAP Banasiak.

Zastrzegła, że nie czuje się bohaterką, a raczej „zwykłym pracownikiem, obywatelem i zwykłą Polką”.

Dyrektorka Szpitala Miejskiego im. F. Raszei w Poznaniu Elżbieta Wrzesińska-Żak podkreśliła w rozmowie z PAP, że Aleksandra Banasiak jest niewątpliwie „żywą legendą” i wielką bohaterką szpitala.

 – To była zdecydowanie pielęgniarka z powołania. Pracę w naszym szpitalu rozpoczęła od bycia sanitariuszką, później została dyplomowaną pielęgniarką, a następnie przełożoną szpitala. Zawsze, tak jak to było w pierwszych latach jej pracy, chodziła po szpitalu cała wykrochmalona, czyściutka: w czepku, w białych skarpeteczkach – dodała Wrzesińska-Żak.

Banasiak pozostała związana ze szpitalem także po przejściu na emeryturę. Pomagała m.in. w obowiązkach swojej następczyni, później zajmowała się sekcją archiwalną szpitala i współorganizowała uroczystości rocznicowe. W 2005 roku została odznaczona medalem Florence Nightingale, nazywanym pielęgniarskim Noblem.

Banasiak cieszy się, że obecna młodzież interesuje się historią. Ma nadzieję, że wszyscy ranni, polegli i bohaterowie Czerwca ’56 pozostaną w pamięci wszystkich poznaniaków.

PAP/RIRM

drukuj