fot. PAP

Bogucki: brak zainteresowania sytuacją polskiej wsi

Minister Rolnictwa Stanisław Kalemba przedstawił w Sejmie informację ws. sytuacji ekonomicznej w polskim rolnictwie w latach 2005-2013. Obecnie  trwają wystąpienia przedstawicieli klubów.

Minister rolnictwa wyliczył dokonania rządu na rzecz rolnictwa, opowiadał o dobrej współpracy resortu z sejmową komisją rolnictwa, mówił także o otwartości ministerstwa na dialog podczas ostatnich protestów. Tymczasem poseł Jacek Bogucki z SP, zwrócił uwagę na spóźnione działania rządu dot. spadających cen zbóż i rzepaku. Obowiązkiem rządzących jest podejmowanie działań zapobiegających takim sytuacjom, a ten rząd wprowadza chwilowe rozwiązania – mówił poseł. Co więcej zarzucił ministerstwu rolnictwa brak zainteresowania rzeczywistą sytuacją polskiej wsi.

– Panie ministrze, wystarczy pojechać na wieś, wystarczy porozmawiać z rolnikami, aby dowiedzieć się, że nie jest tak, jak mówicie. Propaganda sukcesu – godna czasów gierkowskich, w których wy też współrządziliście i dopowiadaliście za rolnictwo – już nikogo nie przekona, bo polska wieś jest dzisiaj podzielona na 3 grupy rolnicze: tych którzy już nie dali rady, tych którzy już zrezygnowali, tych których następcy wyjechali już za granicę, wyjechali, żeby szukać chleba. Zostawili swoje ojcowizny. Te gospodarstwa już nie wrócą, tych gospodarstw już nie ma. Tam mieszkają już tylko ci, którzy żyją z rent i emerytur – stwierdził Jacek Bogucki.

Poseł podkreślał bardzo trudną sytuację wielu polskich gospodarstw, które upadają wskutek zaciągniętych kredytów czy niezrealizowanych wymogów ministerstwa.

– Pozadłużali się, korzystali ze środków unijnych, inwestowali w swoje gospodarstw, ale dziś nie są w stanie kupić nawozów, żeby dokonać jesiennych zasiewów. Dziś nie są w stanie obsłużyć tych kredytów. Dziś grozi im bankructwo, tak jak wiele lat temu bankrutowały kolejne gospodarstwa, farmy w Stanach Zjednoczonych, jak bankrutowały gospodarstwa w Europie zachodniej i przejmowane były przez tych największych. Ale tylko ziemia była przejmowana i naprawdę niewiele można znaleźć takich, którzy są w stanie prowadzić gospodarstwo, nie mieć zadłużenia i nadążać za wymaganiami zbędnymi, które często na nich narzucacie – dodał Jacek Bogucki .

 

RIRM

drukuj