fot. PAP

Bobińska przedstawi założenia ministerstwa nauki

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Lena Kolarska-Bobińska ma dziś przedstawić główne założenia swojego resortu na br. W 2014 r. będą trwały prace nad nowelizacjami trzech ustaw przygotowanych przez resort nauki, m.in. ustawy prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o zasadach finansowania nauki i ustawy o języku polskim.

W projekcie nowelizacji ustawy o finansowaniu nauki określono m.in. podstawowe kryteria, jakie będą stosowane przy podziale środków finansowych dla jednostek naukowych. Nowelizacja ustawy o zamówieniach publicznych podwyższy z 14 do 30 tys. europróg, od którego trzeba stosować procedury w przepisach o zamówieniach publicznych.

 Zgodnie z rządową propozycją próg dla zamówień realizowanych przez instytuty naukowe podniesiony zostanie do 130 tys. euro, a dla uczelni wyższych wyniesie 200 tys. euro.

Z punktu widzenia związkowców w proponowanych zmianach jest kilka istotnych problemów m.in. w ustawie prawo o szkolnictwie wyższym – powiedział prof. Edward Malec, szef Krajowej Sekcji Szkolnictwa NSZZ „Solidarność”.

– Jest mianowicie problem art. 152, w którym związkom zawodowym zabiera się prawo do negocjowania ponadzakładowych układów zbiorowych. Oznacza to, że sens traci istnienie takich struktur jak Krajowa Sekcja Nauki, której jestem przewodniczącym, bo struktury ponadzakładowe są do negocjowania z praw ponadzakładowych, w tym szczególnie do zawierania układów. Mam wrażenie, że jest możliwość zmiany, ustępstwa strony rządowej w tej sprawie. Mam nadzieję, że to się dobrze skończy. Cała nowelizacja jest bardzo nierówna. Jest tam parę drobnych kroków w dobrym kierunku, np. dopuszcza się możliwość pięcioletnich studiów – wyjaśnił prof. Edward Malec.

Profesor dodaje, że niepokojące są zmiany, które powodują obniżanie się poziomu szkolnictwa wyższego w Polsce.

– Najbardziej groźna jest propozycja wprowadzenia ułatwień dla studentów, którzy mają za sobą wieloletnią praktykę zawodową. Chodzi o uznanie pewnego rodzaju umiejętności zawodowych za ekwiwalent zajęć akademickich. To – jak rozumiem – oznaczałoby wyrzucenie z programu studiów pewnych treści programowych dla tych studentów. To jest bardzo niedobra, niekorzystna zmiana. Prestiż dyplomu ukończenia uczelni wyższej i tak szalenie spadł w ostatnich latach. Ta zmiana może prowadzić do dalszego upadku znaczenia studiów wyższych – dodał prof. Edward Malec.

RIRM

 

drukuj