fot. M.Palembas

Bitwa o Polskie Lasy Państwowe

Debata na temat przyszłości Lasów Państwowych i polskiej ziemi jest konieczna i musi się odbyć, ale w ciągu dnia – powiedział były minister środowiska i poseł Jan Szyszko.

Koalicja rządowa PO-PSL w nocy chciała wprowadzić do porządku obrad Sejmu wniosek o przeprowadzenie referendum dot. przyszłości lasów, który poparło 2,5 mln osób.

Jednak prawdopodobnie pod wpływem dużego zainteresowania obywateli, którzy bronią lasów koalicja głosowała przeciwko swojemu wnioskowi – zauważył poseł Szyszko. Podziękował przy tym m.in. Radiu Maryja.

– Dlaczego koalicja się z tego wycofała i dlaczego głosowała przeciwko własnemu wnioskowi? Prawo i Sprawiedliwość mówiło, aby przesunąć to na następny tydzień. Koalicja rządząca postanowiła w ogóle zdjąć to z porządku obrad. Dlaczego? Przypuszczam, że z tego powodu. Chciałem serdecznie podziękować Radiu Maryja, TV Trwam i Naszemu Dziennikowi za to, że poinformowali społeczeństwo. Wczoraj, jak patrzyłem przez internet, oglądana była cała debata w Sejmie. To był powód, dlaczego (najprawdopodobniej) koalicja rządząca postanowiła zdjąć ten punkt i nie dokonać tej debaty pod osłoną nocy. Stało się dobrze, ponieważ debata musi się odbyć i mamy nadzieję, że odbędzie się w ciągu dnia, żeby całe społeczeństwo przekonało się, jak cenne są Polskie Lasy Państwowe i jakie zagrożenia są spowodowane decyzjami PO i PSL – powiedział prof. Jan Szyszko.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości alarmowali, że proponowane zapisy niedostatecznie zabezpieczają lasy przed prywatyzacją i domagali się ich całkowitej ochrony. Wszystkie propozycje PiS-u zostały jednak odrzucone.

W głosowaniu za niebezpieczną zmianą dot. Lasów Państwowych opowiedziało się 291 posłów, 150 było przeciw. Do większości konstytucyjnej zabrakło pięciu głosów.

Zmiany miały rzekomo chronić lasy przed przekształceniami własnościowymi z wyjątkiem uzasadnionego celu publicznego.

RIRM

drukuj