Leśnicy martwią się o przyszłość Lasów Państwowych oraz o miejsca pracy
Leśnicy martwią się o przyszłość Lasów Państwowych oraz o miejsca pracy. Wszyscy musimy stanowczo sprzeciwić się działaniom, które mogą prowadzić do próby prywatyzacji państwowego gospodarstwa leśnego.
Polskie lasy to ogromna różnorodność zwierząt i roślin. Leśnicy od 100 lat dbają o środowisko i polskie lasy. Dzięki ich pracy wciąż zwiększa się powierzchnia obszarów zalesionych w Polsce. Po stu latach tej owocnej działalności próbuje się ten wysiłek zakwestionować, a leśników społeczeństwu zohydzić. Podejmowane przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska działania mogą grozić ich prywatyzacją – wskazał Piotr Nalewajek, przewodniczący sekcji krajowej leśnictwa ochrony środowiska Związku Zawodowego „Budowlani”.
– Zmierza to do tego, żeby ograniczyć możliwość korzystania z tych lasów chociażby przez to, żeby wprowadzać rezerwaty, gdzie człowiek nie będzie mógł wejść – mówił Piotr Nalewajek.
W ostatnim czasie rośnie niepokój co do funkcjonowania Lasów Państwowych. Jednostka ma problemy nie tylko z zarządzaniem, ale i z finasowaniem. Uruchomiono Fundusz Leśny. Oszczędności z siedmiu lat pracy wykorzystane zostały w rok. Kwota to prawie 800 mln złotych.
– Co będzie dalej? Widzę to bardzo w czarnych barwach i z wielkimi obawami spoglądam na przyszłość Lasów Państwowych – podkreślił przewodniczący sekcji krajowej leśnictwa ochrony środowiska Związku Zawodowego „Budowlani”.
Ostatnie spotkanie z dyrektorem generalnym Witoldem Kosem nie uspokoiło związkowców. Leśnik i wiceprzewodnicząca Związku Zawodowego „Budowlani”, Anna Pankowska-Żałabowska, wskazała, że zagrożone są miejsca pracy.
– Przyszłość nasza nie wygląda kolorowo. Pracownicy obawiają się utraty miejsca pracy i zatrudnienia. Obawiamy się, że ta zła sytuacja finansowa lasów odbije się na zwykłym pracowniku – akcentowała Anna Pankowska-Żałabowska.
Lasy Państwowe zatrudniają ponad 25 tys. ludzi, wykazują przychody na poziomie 13 mld zł i ogromne wpływy do budżetu państwa. Obecna zła sytuacja niestety może odbić się negatywnie na Polsce.
TV Trwam News



