fot. wikipedia.org

Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych: uważajcie w lesie na okiść

W taką pogodę uważajcie w lesie na okiść; patrzcie w górę, bo ciężki mokry śnieg potrafi łamać gałęzie – ostrzega w poniedziałek na Twitterze Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych.

https://twitter.com/ktrebski/status/1092336474194874368

„W taką pogodę uważajcie w lesie na okiść. Patrzcie w górę, bo ciężki mokry śnieg potrafi łamać gałęzie” – napisał w poniedziałek na Twitterze Krzysztof Trębski p.o. rzecznik prasowy zespołu ds. mediów w Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.

Okiść to według Encyklopedii Leśnej „stan obciążenia gałęzi i całych koron drzew przez śnieg, szadź lub gołoledź”.

Rafał Zubkowicz z zespołu ds. mediów DGLP w rozmowie z PAP zwrócił uwagę na wielość szkód powodowanych w lasach przez zjawiska atmosferyczne. Wskazał, że najniebezpieczniejsze są opady mokrego i ciężkiego śniegu występujące przy temperaturze około zera st., czyli takiej, jaka była w poniedziałek przed południem w okolicach Warszawy.

Wyjaśnił, że niebezpieczeństwo związane z okiścią pojawia się wtedy, gdy mokry śnieg lub deszcz padający na wyziębione gałęzie przymarza warstwami do ich powierzchni, tworząc przeciążenie koron i ich wychylenie, co w konsekwencji powoduje łamanie się pni.

Połamane konary drzew w lesie zagrażają spacerowiczom. Niebezpieczeństwo dla ludzi wynika także z ewentualnego blokowania szlaków komunikacyjnych, w szczególności linii kolejowych, na których łamiące się pod wpływem obciążeń konary drzew mogą zrywać trakcje.

Jak poinformował Zubkowicz, najczęściej okiść występuje na południu Polski.

„W ostatnich latach problemy tego typu pojawiały się w regionach podgórskich i górskich” – wskazał i wyjaśnił, że w górach spada najwięcej śniegu i drzewa muszą udźwignąć większą część masy śniegowej.

Jak poinformował Zubkowicz, niegdyś szkody od okiści występowały przede wszystkim na południu Polski. Tam opady śniegu były największe.

„To się zmieniło w ostatnich latach. W związku z anomaliami klimatu mamy do czynienia z wielokrotnymi w sezonie nawrotami zimy, a opady śniegu rzadko mają miejsce w niskich temperaturach” – wskazał. Dodał, że mokry, ciężki śnieg łamie przede wszystkim sosny, których uiglone gałęzie zatrzymują go najwięcej.

Z przedstawionych przez Zubkowicza statystyk DGLP wynika, że w styczniu 2013 r. na Roztoczu, na pograniczu regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie i Lublinie, odnotowano około 400 m sześc. wyłamanego przez okiść drewna.

„Połamanych drzew było tak dużo, że wejście do lasu stanowiło zagrożenie dla ludzi, a uprzątnięcie szkód trwało kilka tygodni” – powiedział. Z kolei w 2010 r. na Mazurach i Warmii okiść wyłamała 200 m sześc. drzew.

Zubkowicz przypomniał, że Lasy Państwowe mają punkt alarmowy, który gromadzi informacje o charakterze kryzysowym, tj. m.in. takie, gdy dochodzi do poważnych szkód w drzewostanach. Zastrzegł, że tej zimy do punktu alarmowego nie dotarł żaden raport na temat okiści.

„Gdy okiść łamie drzewa na znacznej powierzchni i może to zagrażać bezpieczeństwu ludzi, nadleśniczy jest zobowiązany wprowadzić zakaz wstępu do lasu” – powiedział.

PAP/RIRM

drukuj