Bierność Polski ws. rolnictwa w UE
Politycy PiS ocenili, że prawdziwym hasłem polskiej prezydencji w Unii Europejskiej jest „bierność”, a miało być „bezpieczeństwo”. Przykładem tego – jak wskazali – jest to, co dzieje się w sprawie umowy UE z Mercosurem.
Europoseł PiS Waldemar Buda zauważył, że pomimo zapewnień rządu Donalda Tuska i deklaracji dotyczącej mniejszości blokującej, umowa z krajami Mercosur zostanie podpisana. Wskazują na to – jak dodał – ostatnie rozmowy na poziomie europejskim, a także międzykrajowym.
Okazało się, że po rozmowach z Brazylią Francja, która protestowała przeciwko umowie z Mercosur, wycofa swój sprzeciw – przekazał Waldemar Buda, poseł PiS. W związku z tym, jak podkreślił, nie ma możliwości skonstruowania mniejszości blokującej.
– W ostatnich miesiącach Donald Tusk spotykał się wielokrotnie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Zawarł traktat, podpisywał inne porozumienia i nie zabezpieczył tam interesu polskiego, nie zagwarantował utrzymanie sprzeciwu francuskiego w sprawie Mercosuru. Wręcz przeciwnie, równolegle w tym samym czasie Macron rozmawiał z Tuskiem i wyrażał zgodę na Mercosur. Te wszystkie zapewnienia na poziomie ministerstwa rolnictwa i samego premiera Tuska okazały się czystą propagandą na rzecz kampanii wyborczej – mówił parlamentarzysta.
Do tego, jak zauważył polityk, z artykułów „Le Monde” i „Reutersa” wynika, że umowa UE z Mercosurem może być podpisana jeszcze tego lata.
Poseł PiS Anna Gembicka zwróciła uwagę na inne efekty bierności rządu Donalda Tuska w dziedzinie rolnictwa w czasie trwania polskiej prezydencji w UE.
– Okazuje się, że te rozwiązania dotyczące napływu zboża, napływu produktów rolnych z Ukrainy, którymi chwali się rząd Donalda Tuska, że taki wielki sukces osiągnął, są oczywiście tylko tymczasowe. I już za chwilę czekają nas kolejne zmiany, które najprawdopodobniej zostaną wprowadzone. Wiemy, że pani von der Leyen obiecała Ukraińcom, że nastąpi liberalizacja handlu z Ukrainą. Jakie są jeszcze efekty polskiej prezydencji? A takie, że pani von der Leyen zapowiedziała, że będzie likwidowana oddzielna pula na wspólną politykę rolną, co będzie oznaczało zmniejszenie tych środków na rolnictwo – przewiduje się 40-50 procent – oznajmiła Anna Gembicka.
Polityk wskazała również, że w kwestii przyjmowania zmian dot. WPR ma być wyłączona rada ministrów rolnictwa poszczególnych państw członkowskich UE. Podkreśliła, że to jest zabieranie kompetencji od grona, które najlepiej orientuje się w kwestii rolnictwa do różnych ciał ogólnych.
RIRM



