fot. PAP/EPA

Białoruś w objęciach Moskwy?

Napięcie na Białorusi rośnie z dnia na dzień. Reżim Łukaszenki już wprost kieruje kraj w objęcia Kremla. W poniedziałek na temat sytuacji w kraju prezydent Białorusi rozmawiał z Władimirem Putinem.

Siły porządkowe na Białorusi posuwają się do coraz bardziej brutalnych działań – także wobec kobiet.

– Widać, że władza trzyma się mocno i służby porządkowe pozostają lojalne wobec Łukaszenki, mimo apeli kierowanych przez opozycję białoruską – zwraca uwagę dr Andrzej Szabaciuk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Przeciwni represjom za wschodnią granicą są nie tylko Białorusini.

 „Zdecydowanie potępiamy wszelką przemoc, represje i aresztowania. […] Wzywamy władze Białorusi do poszanowania podstawowych wartości, praw człowieka i wolności oraz do jak najszybszego uwolnienia wszystkich bezprawnie zatrzymanych demonstrantów” – czytamy w specjalnym oświadczeniu wystosowanym przez Europejski Komitet Regionów.

Tylko wczoraj zatrzymano na Białorusi 774 osoby, z tego ponad 500 w Mińsku. Reżim Łukaszenki uderza także w Kościół, czego dowodem jest sytuacja, w jakiej znalazł się metropolita mińsko-mohylewski ks. abp Tadeusz Kondrusiewicz. Dwa tygodnie temu – bez żadnego uzasadnienia – zabroniono mu wjazdu na teren Ojczyzny. Dziś docierają do nas kolejne informacje. Paszport duchownego został unieważniony.

„Informujemy, że nie został Pan przepuszczony przez granicę państwową w związku z decyzją organów spraw wewnętrznych o uznaniu należącego do Pana paszportu obywatela Białorusi za nieważny” – informuje w swoim piśmie Państwowy Komitet Graniczny.

Ruch ku wolności, który obudził się na Białorusi, potrzebuje autorytetów. Jednym z nich jest niewątpliwie ks. abp Tadeusz Kondrusiewicz – wskazuje dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy KEP, ks. Leszek Kryża.

– To nawoływanie dotyczyło takiej refleksji, takiej ogólnonarodowej, ale też indywidualnej. Nawoływał do tego, żebyśmy najpierw zrobili rewizję ludzkiego serca, a dopiero potem zmieniali to wszystko, co jest na zewnątrz. Myślę, że dlatego właśnie nie został wpuszczony, bo był autorytetem, oparciem, kimś, na kim można było rzeczywiście w tej sytuacji polegać – mówi ks. Leszek Kryża.

W październiku w Soczi odbyło się spotkanie prezydenta Aleksandra Łukaszenki z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem. Głównym tematem rozmów była obecna sytuacja na Białorusi.

– Jesteśmy za tym, by Białorusini sami, bez wszelkiego rodzaju podpowiedzi i presji z zewnątrz, w spokojnej atmosferze, w drodze dialogu rozwiązali tę sytuację – podkreślił Władimir Putin.

Propozycję Łukaszenki, by do konstytucji Białorusi wprowadzić poprawki, Putin określił jako „logiczną” i „aktualną”. Podczas rozmów padła także deklaracja udzielenia Białorusi kredytu w wysokości 1,5 mld USA.

– Te wydarzenia pokazały, że musimy mieć bliższe więzi z naszym starszym bratem – Rosją i współpracować we wszystkich kwestiach, w tym ekonomicznych – powiedział Aleksandr Łukaszenka.

I tu powinna zapalić się czerwona lampka – wskazuje prof. Mikołaj Iwanow.

– Oczywiście integracja gospodarcza, ale to nie jest integracja. To jest po prostu przejęcie największych przedsiębiorstw białoruskich, bardzo konkurencyjnych na Wschodzie, przez Rosję. Jeżeli Rosja będzie rządzić na Białorusi gospodarczo, to reszta już będzie nieważna. Jeżeli wprowadzą jeszcze rosyjski rubel, to ta suwerenność, niepodległość Białorusi będzie tylko z nazwy. W rzeczywistości to będzie takim dodatkiem do Rosji. I tego oczywiście chce Putin – zaznacza prof. Mikołaj Iwanow.

Tymczasem w obwodzie brzeskim na Białorusi, w pobliżu granicy z Polską, trwają wspólne manewry rosyjsko-białoruskie o nazwie „Słowiańskie Braterstwo”.

– Tutaj nie ma absolutnie żadnych przesłanek do żadnych obaw – uspokaja szef KPRM Michał Dworczyk.

To zaplanowane wcześniej ćwiczenia wojskowe. Nie zmienia to jednak faktu, że na terytorium Białorusi znajdują się właśnie wojska rosyjskie. Co może mieć znaczenie, jeśli sytuacja za wschodnią granicą będzie dalej eskalować.

TV Trwam News

drukuj