fot. flickr.com

Bezpieczeństwo energetyczne kraju jest zapewnione

Narodowi dostawcy zapewniają o bezpieczeństwie energetycznym kraju. Spółki Skarbu Państwa włączają się w walkę z epidemią.

Narodowi dostawcy zapewniają, że epidemia koronawirusa nie wpłynie na dostawy prądu, ciepła czy gazu.

– Dostawy gazu nie są w żaden sposób zagrożone. Zadbaliśmy o wszystko. Zapewniliśmy ciągłość dyżurów, stałość pracy wszystkich jednostek kluczowych dla bezpieczeństwa transportu gazu, dyspozycję gazu, pogotowie gazowe – wszyscy pracują na bieżąco – uspokajał rzecznik Polskiej Spółki Gazownictwa Artur Michniewicz.

Podobne zapewniania płyną z Polskiej Grupy Energetycznej, która odpowiada za wytwarzanie ponad 40 proc. energii elektrycznej w Polsce, czy też Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Spółki Skarbu Państwa aktywnie włączają się także w walkę z epidemią.

– Spółki Skarbu Państwa także bezpośrednio przyczyniają się do tworzenia funduszy służących zwalczaniu epidemii – zaznaczył ekonomista dr Arkadiusz Babczuk.

PGE na walkę z koronawirusem przekazało 5 mln złotych. Enea na wsparcie szpitali przeznaczyła 1,5 mln złotych. Spółki grupy Azoty na walkę z epidemią dadzą po 750 tys. złotych. W pomoc włącza się także Orlen.

„Zdecydowaliśmy o maksymalnym obniżeniu cen paliw na stacjach PKN Orlen. Jako firma odpowiedzialna zachęcamy wszystkich do pozostania w domach. Jednak zdajemy sobie sprawę, że wiele osób w całej Polsce, w tym służby mundurowe i medyczne, muszą zachować teraz najwyższą mobilność” – napisał na Twitterze prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Wprowadzenie niższych cen paliw jest możliwe dzięki taniejącej ropie, ale też działaniom Orlenu optymalizującym koszty produkcji.

– Orlen postąpił bardzo roztropnie, nie próbując w żaden sposób wykorzystać kryzysu do maksymalizacji marży zysku kosztem konsumentów. Niewątpliwie ta decyzja przyczyni się do wzrostu sprawności działania służb państwowych – podkreślił dr Arkadiusz Babczuk.

Orlen produkuje także środek bakteriobójczy. W sprzedaży są już płyny o pojemności 5 litrów. Do końca tygodnia na stacjach ma się pojawić płyn o pojemności 1 litra. Polski rząd zapewnia także, że dostawy towarów do Polski nie są zagrożone.

– Wszystkie przepisy, które przyjął rząd Rzeczypospolitej, nie tamują, nie zrywają łańcuchów dostaw – zaznaczył minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Zapewnił także, że wszystkie przesyłki pieniężne – emerytalne i rentowe – zostaną doręczone. Szef resortu infrastruktury zaapelował do samorządów o zawieszenie opłat parkingowych, aby osoby dojeżdżające do pracy nie musiały korzystać z publicznego transportu.

TV Trwam News

drukuj