fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Bemowo Piskie: Sekretarz Stanu USA i szef polskiego MSZ spotkali się z żołnierzami NATO

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo i szef MSZ Jacek Czaputowicz spotkali się z żołnierzami Batalionowej Grupy Bojowej NATO w Bemowie Piskim. Podczas konferencji amerykański dyplomata powiedział, że Rosja planuje zwiększenie dominacji na arenie światowej. Jak dodał, USA i demokracje Zachodu muszą robić co w ich mocy, by zatrzymać takie ataki, jak na przykład aneksja Krymu.

Według sekretarza stanu USA środki odstraszania powinny być na pierwszym planie myślenia strategicznego.

W podobnym tonie wypowiedział się szef polskiego MSZ. Jacek Czaputowicz podkreślił, że Sojusz nie może sobie pozwolić na to, by obywatele wspólnoty euroatlantyckiej żyli w ciągłym poczuciu zagrożenia ze wschodu.

Szefowie dyplomacji Polski i USA będą przewodniczyć rozpoczynającej się dziś wieczorem w Warszawie konferencji bliskowschodniej.

O tym, jaką rolę nasz kraj może odegrać podczas międzynarodowego spotkania, mówi politolog prof. Piotr Mickiewicz.

Polska, jako kraj dosyć pozytywnie postrzegany w rejonie Azji Mniejszej, będzie mógł doprowadzić do tego, aby ta konferencja odbyła się w stosunkowo szerokim gronie i to się generalnie udało. Natomiast patrząc na pozytywy i negatywy faktu organizacji przez Polskę tej konferencji, można powiedzieć, że jest zarówno sporo negatywów, jak i kilka pozytywów. Jeżeli chodzi o pozytywy dla polskiej polityki, to pierwszoplanowym jest najprawdopodobniej zamknięcie w sposób ostateczny konfliktów na linii Polska-Izrael – wskazuje prof. Piotr Mickiewicz.

Po godzinie 15.00 przewidziana jest rozmowa w cztery oczy prezydenta Andrzeja Dudy z wiceprezydentem USA Mike Pence’em.

Konferencję rozpocznie powitalna kolacja na Zamku Królewskim w Warszawie. Udział w spotkaniu zapowiedziały delegacje kilkudziesięciu państw z całego świata.

RIRM

drukuj