Będzie kolejny protest w obronie ziemi

Rolnicza Solidarność planuje w maju kolejny protest w obronie polskiej ziemi. Powód: rząd nie zrealizował postulatów. Poprzedni ogólnopolski protest odbył się przed tygodniem.

Rolnicy domagali się przede wszystkim uszczelnienia procesu obrotu ziemią rolną, by zapobiec masowej sprzedaży ziemi obcokrajowcom.

Ministerstwo rolnictwa przysłało do Solidarności Rolników Indywidualnych propozycje zmian regulacji prawnych. Wiceprzewodniczący związku Zbigniew Obrocki powiedział jednak, że to tylko zwodzenie rolników, które nic nie zmieni.

– To są bujdy. Rolnicy są mamieni od roku, że są przygotowywane ustawy o nieruchomościach rolnych. Jest jeden podstawowy problem: do takich zmian musi być wola polityczna. Takiej woli politycznej od roku nie ma. Wiemy o tym, że są naciski ambasady niemieckiej i duńskiej na MSZ, aby tej ustawy nie zmieniać, ponieważ kapitał zachodni świetnie sobie na naszych terenach radzi i wykupuje większość gruntów. Nie wierzę w to, że jakiekolwiek zmiany będą, dopóki nie będzie wyraźnej woli politycznej premiera Tuska. Minister rolnictwa może mieć wolę, może chcieć coś zmienić jednak co z tego, skoro on nie decyduje – mówił Zbigniew Obrocki.

Tydzień po ogólnopolskim proteście rolników sytuacja pozostaje bez zmian.

– Przetargi tak jak się odbywały, tak się odbywają. W tej sprawie praktycznie nic się nie zmieniło. Teraz akurat odbywają się prace polowe więc nie mogliśmy stać na ulicach, czy na Wałach Chrobrego i protestować, ponieważ trzeba obsiewać pola. W momencie kiedy prace polowe dobiegną końca, będziemy protestować dalej – podkreślił Zbigniew Obrocki.

Zarzuty rolników dotyczące obrotu ziemią potwierdziła NIK. Okazało się, że z 400 tys. ha sprzedanych aż 290 tys. ha to obrót wtórny ziemią. ANR nie monitorowała tego procesu, choć jest to istotne ze względu na przeciwdziałanie nadmiernej koncentracji gruntów.

 

RIRM

drukuj