fot. pixabay.com

Badanie: Przez sześć miesięcy pandemii długi firm wzrosły o ponad 1,2 mld zł

O 1,22 mld zł, do 34,38 mld zł, wzrosły długi firm w II i III kwartale br. – wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz Biura Informacji Kredytowej. Najwięcej zaległości przybyło w branżach dotkniętych ograniczeniami w związku z pandemią: w rekreacji, turystyce, kulturze oraz transporcie.

Według Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz Biura Informacji Kredytowej, przyrost zaległości w ciągu pół roku pandemii nie przekroczył 4 proc. i był nieznacznie wyższy w II i III kwartale ubiegłego roku, gdy zwiększył się o 3,5 proc. o 1,07 mld złotych. Tym razem zaległości wobec kontrahentów rozłożyły się jednak nierównomiernie między sektorami i branżami. Najbardziej ucierpiały te dotknięte ograniczeniami wynikającymi z pandemii: rekreacja (wzrost zaległości o 19,1 proc.), turystyka (o 18,4 proc.) i kultura (o 13,1 proc.), a wśród dużych sektorów transport (niemal 7,5 proc.).

Od marca do września w największym stopniu zaległości B2B wzrosły w pierwszym pełnym miesiącu lockdownu. Z 1,22 mld zł, o tyle podwyższyły się przeterminowane zobowiązania przedsiębiorstw przez pół roku, to 0,57 mld zł przypadło na kwiecień, przed uruchomieniem pomocy państwa i wakacji kredytowych. Następnie długi przyrastały o ok. 130 mln zł miesięcznie, by na koniec września osiągnąć 38,38 mld złotych. Chodzi o nieopłacone faktury zgłoszone przez wierzycieli do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz widoczne w BIK raty kredytów opóźnionych przez co najmniej 30 dni na kwotę min. 500 zł.

Eksperci zwrócili uwagę, że od maja w regulowaniu zaległości pomagała Tarcza Antykryzysowa, która wspierała firmy oferując ulgi i dofinansowanie. Rozpowszechniło się też wykorzystanie możliwości przełożenia spłaty rat kredytów o 3 lub 6 miesięcy. Ponadto, wzrosło zaangażowanie przedsiębiorców w ściąganie należności, ograniczona została sprzedaż z odroczonym terminem płatności, spadła też ogólna liczba faktur.

Prezes BIG InfoMonitor, Sławomir Grzelczak, zaznaczył, że również same firmy starały się w miarę możliwości płacić na czas, by nie narażać dostawców na utratę płynności, a siebie na przerwanie łańcucha dostaw.

Jak zaznaczył Grzelczak, skutki pandemii nie dotknęły równie silnie wszystkich branż, „bo jeśli tak by się stało, statystyki z pewnością wyglądałyby dużo gorzej”. Dodał, że gdyby oceniać sytuację pod kątem zaległości przedsiębiorstw, to widać, że szereg elementów: oszczędności firm, umiejętność zarządzania, pomoc państwa oraz wakacje kredytowe sprawiły, „że nie jest tak źle, jak można było zakładać”.

„Należy się jednak obawiać, że z czasem wraz z finalizowaniem wakacji kredytowych i ograniczaniem pomocy państwa przełoży się to na problemy w rozliczeniach” – ocenił.

Eksperci zwrócili uwagę, że wobec I kwartału br. w ciągu II i III kwartału przybyło ponad 6 tys. przedsiębiorstw opóźniających płatności. Łącznie niemal 320,6 tys. firm (działających, zawieszonych i zamkniętych) ma długi wobec dostawców lub nieuregulowane w terminie raty kredytów. Dla porównania, w zeszłym roku, w okresie od marca do września przybyło 1,9 tys. niesolidnych płatników.

Sławomir Grzelczak podkreślił, że nie zawsze kłopoty finansowe szybko przekładają się na zaległości.

„Szczególnie mali przedsiębiorcy długo wahają się, czy informację o długu swojego zleceniodawcy zgłosić do rejestru. Co więcej, na koniec września nadal część przedsiębiorców korzystała z zawieszenia spłaty rat kredytowych, co dało im większą swobodę w rozliczeniach i pozwoliło nadal stać po stronie solidnych płatników” – wyjaśnił.

Dodał, że pandemia nawet w poszczególnych branżach dla jednych firm jest większym, a dla innych mniejszym wyzwaniem.

Jak wynika z danych BIG InfoMonitor oraz BIK, największe zaległości mają: handel – 8,1 mld zł (23,6 proc. łącznej kwoty opóźnionych zobowiązań), przemysł – 6 mld zł (17,4 proc.), budownictwo – 5,3 mld zł (15,3 proc.) oraz transport – 2,2 mld zł (6,4 proc.).

Dodano, że w tych sektorach kwoty przeterminowanych zobowiązań w II i III kw. wzrosły od 3,9 do 7,5 proc., w najmniejszym stopniu w przemyśle, następnie, budownictwie, handlu. Najbardziej natomiast – w transporcie. Podobnie było w zeszłym roku, lecz mniejszy był zakres zmian – od 4,4 proc. do 6,3 proc. Szczególnie silnie obostrzeniami i zmianą stylu życia dotknięty został przewóz pasażerów. Transport odnotował czwarty co do wysokości wzrost zaległości wśród 18 prezentowanych sektorów.

Transport jest też sektorem, w którym najwięcej firm (9,1 proc.) ma problemy z przeterminowanymi zobowiązaniami, co oznacza, że ryzyko sprzedaży z odroczonym terminem płatności na rzecz firm transportowych jest stosunkowo wysokie. Drugi jest sektor „dostawa energii, gazu i gorącej wody”, gdzie udział niesolidnych płatników to 8,6 proc., a trzecie górnictwo z 8 proc. odsetkiem opóźniających płatności. Wśród ogółu firm jest to obecnie 5,9 proc. o 0,1 p.p. więcej niż w marcu.

Eksperci zwrócili uwagę, że o ile w II i III kwartale zeszłego roku na 1,072 mld zł nowych zaległości 0,979 mld zł przypadło na cztery największe sektory: handel, przemysł budownictwo oraz transport, tym razem ich udział w 1,220 mld zł wyniósł 0,945 mld zł. W pozostałych 285 mln zł przeterminowanych zobowiązań długi sektora „Działalność w zakresie usług administrowania i działalność wspierająca” wzrosły w 0,5 roku o 15,9 proc. (ponad 101 mln zł). Sektor ten obejmuje m.in. turystykę, która zanotowała wzrost zaległości o 18,4 proc. (15 mln zł), organizatorów wystaw, targów i kongresów – 14 proc. (1,9 mln zł) oraz wynajmu i dzierżawy, gdzie opóźnione zobowiązania podniosły się o 39,9 proc. (61 mln zł).

Stąd też wywodzi się rekordzista wzrostów – „wypożyczanie i dzierżawa sprzętu rekreacyjnego i sportowego”, 75 podmiotów na koniec września ma przeterminowane zobowiązania wobec partnerów wyższe o ponad 2,1 tys. proc. niż w marcu br. (o 45,7 mln zł więcej). Z kolei sektor „Kultura, rozrywka i rekreacja” zanotował 15,6 proc. zmianę nieuregulowanych zobowiązań (o ponad 22 mln zł) – w tej grupie firmy zajmujące się twórczością artystyczną i literacką zanotowały 48,3 proc. zmianę, a prowadzące obiekty sportowe – 34,4 procent.

W II i III kw. br. cztery z 18 sektorów obniżyły poziom zaległości. Firmy zajmujące się wytwarzaniem i dostawą energii, gazu i gorącej wody zanotowały spadek rzędu 62,9 proc., górnictwo – 21,5 proc., obsługa rynku nieruchomości – 8,7 proc., a zakwaterowanie i gastronomia, głównie za sprawą wypadających dobrze jeśli chodzi o terminowość rozliczeń hoteli i obiektów noclegowych, o 1,4 proc. W pół roku pandemii zobowiązania hoteli i obiektów noclegowych obniżyły się o 6,6 proc. (73,6 mln zł) do 950 mln zł, a w gastronomii wzrosły o 7,5 proc. (48,2 mln zł) do prawie 696 mln zł.

Jak wyjaśnił Grzelczak, dla wielu firm pogorszenie się koniunktury gospodarczej, a szczególnie nałożenie ograniczeń w funkcjonowaniu wiązało się z koniecznością zamknięcia lub zawieszenia działalności.

„Nie oznacza to, że ich zaległości zniknęły z rejestrów BIG InfoMonitor, ale taka sytuacja powoduje, że nie odnotowujemy ich przyrostu” – wskazał.

Jako przykład podał zakwaterowanie i gastronomię, które na koniec września miały nawet spadek nieuregulowanych zaległości o 1,4 proc., ale to właśnie wśród tych biznesów we wrześniu było najwięcej nowo zawieszonych firm.

PAP

drukuj