fot. PAP/Marcin Obara

B. Spychalski: Nie można wykluczyć mediacji prezydenta w sprawie ECS

Nie możemy wykluczyć mediacji prezydent Andrzej Duda w związku z konfliktem w Europejskim Centrum Solidarności, jeżeli wszystkie środowiska – przede wszystkim środowisko NSZZ „Solidarność” – wyrażą taką chęć i potrzebę – mówił w czwartek rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

ECS w ostatnich latach otrzymywało od MKiDN dotację podmiotową na poziomie ponad 7 mln zł. W październiku ub. roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego podjęło decyzję o powrocie w 2019 r. do podstawowej kwoty dotacji w wysokości 4 mln zł, uzasadniając, że taka kwota jest zapisana w umowie o współprowadzeniu instytucji i zgodna z aneksem z 2013 r.

Resort zadeklarował, że zwiększenie dotacji dla ECS będzie możliwe poprzez podpisanie nowego aneksu do umowy założycielskiej. Resort kultury oczekiwał m.in., że jako współorganizator „o znaczącym zaangażowaniu” będzie mieć prawo do wskazywania wicedyrektora ECS (dyrektora wskazuje Miasto Gdańsk); proponował również utworzenie w ramach ECS Działu im. Anny Walentynowicz z zespołem ok. 10 osób (przy obecnym zatrudnieniu w ECS na poziomie ponad 60 osób). Te propozycje zostały odrzucone.

Aby uniezależnić się od resortu kultury Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku przeprowadziło zbiórkę, podczas której zgromadzono niemal 6 mln zł.

W środę NSZZ „Solidarność” poinformowała, że do odwołania zawiesza udział swoich przedstawicieli „w pracach Rady i Rady Historycznej Centrum”.

„Spór toczący się wokół finansowania Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku to element prowadzonej przez obecną opozycję kampanii wyborczej i kolejny dowód na upolitycznienie tej instytucji” – oceniono.

Zdaniem Spychalskiego, w ECS „następuje pewnego rodzaju eskalacja”.

„Wydaje się, że osoby, które dzisiaj zarządzają ECS doprowadziły do czegoś, co nie powinno mieć miejsca. Doprowadziły do otwarcia i takiej eskalacji konfliktu między różnymi osobami zaangażowanymi w ECS, że staje się to trochę niebezpieczne. Chyba nie o to w funkcjonowaniu tej instytucji chodziło” – zaznaczył prezydencki rzecznik.

„Ja odbieram – jeżeli chodzi o pana premiera (ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra) Glińskiego – sytuację w ten sposób. Otóż mamy instytucję kultury, na którą ministerstwo kultury nie ma niemal żadnego wpływu, ale z drugiej strony te osoby, które mają wpływ na ECS, chciałyby, żeby ministerstwo kultury (…) finansowało w największym stopniu funkcjonowanie ECS. Ja rozumiem postawę pana ministra Glińskiego, który mówi tak: >>jeżeli mamy finansować w największym stopniu tę instytucję, a nie mamy na nią żadnego wpływu, to chyba nie tędy droga<<. Dla mnie nie do pomyślenia jest sytuacja, w której finansujemy, a nie mamy wpływu na instytucję” – zaznaczył rzecznik prezydenta RP.

Błażej Spychalski był pytany, czy prezydent Andrzej Duda mógłby pojąć się mediacji w tym konflikcie. W jego ocenie, jeżeli wszystkie środowiska – a przede wszystkim środowisko NSZZ „Solidarność” – wyrażą chęć i potrzebę zorganizowania spotkania mediacyjnego, „nie można tego wykluczyć”.

PAP/RIRM

drukuj