fot. https://www.facebook.com/BarbaraNowakMalopolskiKuratorOswiaty

B. Nowak: Minister edukacji nie czuje żadnego związku z narodem polskim, nie chce być przedstawicielką tego ministerstwa i wprowadza swoje obyczaje rodem z Brukseli i rewolucji neobolszewickiej

Barbara Nowacka zdjęła z Ministerstwa Edukacji Narodowej słowo, które jest wiążące dla nas wszystkich, czyli narodowej. Minister edukacji nie czuje żadnego związku z narodem polskim, nie chce być przedstawicielką tego ministerstwa i wprowadza swoje obyczaje rodem z Brukseli i rewolucji neobolszewickiej. Polska nie jest jej do niczego potrzebna ani do niczego jej nie pasuje. To, co wprowadzała od samego początku, jest zdecydowanie antypolskie (…). Chodzi o to, żeby zniszczyć człowieka, odebrać młodym ludziom godność dziecka Bożego, ale również godność, ogólnie rzecz biorąc, człowieka. Nazwa ministerstwa powinna być całkiem inna, bo to jest ministerstwo niszczenia młodego człowieka, a więc zamach na Polskę i polskość. Jeśli nie wychowamy Polaków, to uderzamy w przyszłość narodu – mówiła Barbara Nowak, była małopolska kurator oświaty, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W piątek dzieci w całej Polsce zakończyły rok szkolny. Powinien być to czas radości i dumy z osiągnięć, jednak wiele osób z niepokojem patrzy na kierunek, w jakim zmierza polska edukacja pod rządami Barbary Nowackiej. Jej działania – ograniczanie roli religii w szkołach czy wprowadzanie kontrowersyjnych treści do programów nauczania – budzą sprzeciw i obawy o przyszłość młodego pokolenia. Zamiast wzmacniać tożsamość narodową obecna polityka edukacyjna może prowadzić do jej osłabienia.

Barbara Nowacka zdjęła z Ministerstwa Edukacji Narodowej słowo, które jest wiążące dla nas wszystkich, czyli narodowej. Minister edukacji nie czuje żadnego związku z narodem polskim, nie chce być przedstawicielką tego ministerstwa i wprowadza swoje obyczaje rodem z Brukseli i rewolucji neobolszewickiej. Polska nie jest jej do niczego potrzebna ani do niczego jej nie pasuje. To, co wprowadzała od samego początku, jest zdecydowanie antypolskie. Zaczęła od walki z Kościołem katolickim, starała się, żeby religia przestała funkcjonować w szkołach (…). Działania te pokazywały, że ma jeden cel – przed wynarodowieniem Polaków trzeba najpierw wyciągnąć z nich religijność. Kolejne jej działania uderzały bezpośrednio w historię, naszą tożsamość narodową. Po demolowaniu całego programu nauczania kolejnym elementem jest deprawowanie dzieci i młodzieży poprzez wprowadzenie edukacji mylnie zwanej zdrowotną, gdzie elementem jest permisywna edukacja seksualna. To jest edukacja, która ma powiedzieć dzieciom, iż seks to jest tylko i wyłącznie sprawa technicznych zachowań, nic niemająca wspólnego z miłością (…). Chodzi o to, żeby zniszczyć człowieka, odebrać młodym ludziom godność dziecka Bożego, ale również godność, ogólnie rzecz biorąc, człowieka. Nazwa ministerstwa powinna być całkiem inna, bo to jest ministerstwo niszczenia młodego człowieka, a więc zamach na Polskę i polskość. Jeśli nie wychowamy Polaków, to uderzamy w przyszłość narodu – wskazała Barbara Nowak.

W ostatnim czasie Barbara Nowacka ogłosiła, że w ciągu dwóch lat rząd znacząco zwiększył nakłady na oświatę. Podkreśliła, że dobrostan nauczycieli jest dla niej priorytetem. Słowo to, choć brzmi pozornie pozytywnie, w rzeczywistości budzi poważne wątpliwości, ponieważ dobrostan to termin zaczerpnięty z języka hodowli zwierząt i odnoszący się do podstawowych potrzeb. Co za tym idzie, użycie go wobec nauczycieli może być odczytywane jako wyraz głębokiego braku szacunku dla ich roli i godności.

Dobrostan to jest słowo, które dotyczy zwierząt, a nie ludzi. Barbara Nowacka traktuje nauczycieli w kategoriach czysto zwierzęcych. Uważa, że dobrostan, którego doświadczają zwierzęta – czyli dobrze się czują, mają co jeść i przebywają w dobrych warunkach – to jest wszystko, co należy się nauczycielom. Tratuje ich w kategoriach zwierząt, odmawiając im ludzkiego rozumu i zdolności do samodzielnego myślenia. Postrzega ich jako zwierzęta, które powinny dostać odpowiednią ilość jedzenia, picia i to powinno im wystarczyć, to właściwie jest wszystko, czego mają prawo się domagać. Barbara Nowacka traktuje ludzi jak przedmioty, które można przesuwać, a w najlepszym wypadku jak zwierzęta, którym trzeba zapewnić dobrostan – stwierdziła była małopolska kurator oświaty.

Wakacje to dla dzieci czas wyczekiwany przez cały rok. To czas odpoczynku, radości i swobody. Najważniejsze jednak, aby nie był to czas zmarnowany. Oprócz bezpieczeństwa, warto zadbać o to, by letni wypoczynek sprzyjał rozwojowi i budował więź z polską kulturą i historią.

Najważniejsze, żeby nie zmarnować czasu wakacji i zapewnić dzieciom przede wszystkim bezpieczny odpoczynek. Niemniej jednak odpoczynek ten, zgodnie z godnością, powinien zmierzać ku temu, by nie był to czas stracony, a np. czas zwiedzania Polski, pokazywania zabytków, mówienia o historii. Ważne, aby ciekawość młodego człowieka była zaspokojona – akcentowała gość „Aktualności dnia”.

Całą rozmowę z Barbarą Nowak można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj