fot. PAP/Abaca

Afrykańscy dżihadyści intensyfikują ataki w czasie pandemii

Organizacje terrorystyczne jak Boko Haram i tzw. Państwo Islamskie wykorzystują czas pandemii koronawirusa i kwarantann do zwiększenia aktywności w regionie Kotliny Czadu. Mimo epidemii rządy państw regionu próbują kontratakować.

Dzisiaj nigeryjski dziennik „Punch” doniósł o ataku dżihadystów z Boko Haram na obóz nigeryjskiej armii w stanie Borno na północnym-wschodzie kraju. Według armii, żołnierzom udało się odeprzeć atak, zabijając „dziesiątki” bojowników i przechwytując ich sprzęt.

Dzisiejsze starcie było ostatnim z serii ataków dżihadystów w regionie i – o ile informacje nigeryjskiego wojska się potwierdzą – rzadkim sukcesem wojsk rządowych. Tylko w tym tygodniu na nigeryjskim północnym-wschodzie miały miejsce co najmniej trzy ataki grup powiązanych z Boko Haram i tzw. Państwem Islamskim Prowincji Zachodniej Afryki (ISWAP).

Podobnie sytuacja wygląda w innych państwach Kotliny Czadu, która jest obecnie jednym z głównych regionów aktywności organizacji dżihadystycznych na świecie. 24 marca w Czadzie grupa Boko Haram powiązana z al-Kaidą przeprowadziła swój najkrwawszy zamach w kraju, zabijając 94 miejscowych żołnierzy w ataku na bazę w prowincji Boma. Dzień później w granicznym regionie Nigerii w pułapce zastawionej przez dżihadystów zginęło 47 wojskowych.

Od czasu wybuchu epidemii ataki grup związanych z al-Kaidą i tzw. Państwem Islamskim miały miejsce także m.in. w Burkina Faso i Kamerunie.

Jak doniosła agencja AP, tzw. Państwo Islamskie w swoim biuletynie an-Naba już w połowie marca wzywało swoich członków i sympatyków do wykorzystania pandemii koronawirusa do wzmożonych ataków.

W odpowiedzi na intensyfikację działań terrorystów, międzynarodowa koalicja państw regionu zapowiedziała w kwietniu „potężną” operację wojskową mającą wyplenić grupy terrorystów z Kotliny Czadu. Ale według analityków takich jak Bulama Bukarti z Instytutu Tony’ego Blaira na Rzecz Globalnej Zmiany, epidemia koronawirusa może znacznie utrudnić to zadanie, pochłaniając i tak już ograniczone środki państw.

Choć państwa Zachodniej Afryki mają stosunkowo niewiele potwierdzonych przypadków koronawirusa (najwięcej ma Kamerun – 730), istnieją podejrzenia, że wiele infekcji jest niewykrywanych.

Sytuację dodatkowo pogorszyć może możliwe wycofanie się sił USA z regionu. Żołnierze USA są obecni w Kotlinie Czadu od ponad 7 lat obok wojsk francuskich i europejskich, również skupionych na walce z terroryzmem. Ale administracja Donalda Trumpa zapowiedziała zmniejszenie zaangażowania w Afryce.

Według danych agencji AFP, konflikt z Boko Haram i tzw. Państwem Islamskim tylko w Nigerii pochłonął dotąd ponad 36 tys. ofiar śmiertelnych i spowodował ucieczkę z domu prawie 2 milionów osób.

PAP

drukuj