fot. pixabay.com

AFP: W samolocie Ryanaira zmuszonym do lądowania w Berlinie nie było bomby

W samolocie Ryanaira lecącym z Dublina do Krakowa i zmuszonym w niedzielę wieczorem do lądowania w Berlinie nie wykryto żadnego niebezpieczeństwa – poinformowała AFP rzeczniczka berlińskiej policji. Pasażerowie kontynuują lot do Krakowa zapasowym samolotem.

Policja w trakcie badania samolotu nie wykryła żadnego niebezpieczeństwa – powiedziała agencji AFP rzeczniczka berlińskiej policji.

Pasażerowie mogli wznowić lot do Polski na pokładzie zapasowego samolotu – dodała agencja AFP, nie podając żadnych szczegółów na temat przyczyn awaryjnego lądowania.

Według dziennika „Bild Zeitung” było to zagrożenie bombowe, które w związku z tym okazało się bezpodstawne.

Samolot przewożący 160 osób wylądował o godzinie 20.08 czasu lokalnego (18.08 GMT) na pasie startowym lotniska Berlin-Brandenburg, na południu stolicy Niemiec.

Jak podają niemieckie media, bagaż pasażerów został umieszczony na płycie lotniska w celu przeszukania przez psy, a samolot otoczony był licznymi wozami policyjnymi i strażackimi.

Samolot firmy Ryanair poprosił o awaryjne lądowanie i natychmiast uzyskał zezwolenie, powiedział dziennikowi „Bild” rzecznik lotniska Jan-Peter Hack, wyjaśniając, że pasażerowie zostali wprowadzeni do terminalu, gdzie otrzymali posiłek i napoje.

W lipcu 2020 roku samolot Ryanair lecący na tej samej trasie Dublin-Kraków musiał awaryjnie lądować w Londynie w następstwie zgłoszenia zagrożenia bombowego, które również okazało się bezpodstawne.

PAP/TV Trwam News

drukuj