Afery KPO ciąg dalszy – poznaliśmy rozdysponowanie środków na kulturę
Blisko dwieście pięćdziesiąt milionów złotych z KPO rozdysponowano na stypendia i projekty kulturalne. Lista beneficjentów budzi poważne kontrowersje. Podobnie jak w przypadku wsparcia dla branży gastronomicznej i hotelarskiej.
Środki z KPO na wsparcie kultury po pandemii dystrybuowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Sposób wydatkowania pieniędzy skrytykowała opozycja.
– Przypominam, że to jest pożyczka, którą będziemy wszyscy spłacali. To przypomina rozrzucanie pieniędzy z helikoptera, ale te pieniądze mają składać tylko na określone podwórka – zauważył dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS.
200 tysięcy złotych dotacji z KPO trafiło do teatru Krystyny Jandy na spektakl o narkomanie. Znana aktorka od lat wspiera obóz liberalno-lewicowy.
– Ja się czuję, jakby na mnie ktoś s**ł. Po prostu cały czas – mówiła Krystyna Janda o rządach Zjednoczonej Prawicy.
Zespół muzyczny Poparzeni Kawą Trzy na organizację koncertu otrzymał ponad 150 tysięcy złotych. Jego członkowie to obecni i byli dziennikarze mediów komercyjnych.
Blisko 300 tys. zł dla Fundacji Liberte Leszka Jażdżewskiego, który jest współtwórcą Igrzysk Wolności. Jeden z uczestników: B. Sienkiewicz, b. minister kultury, dziś europoseł. A co tu mamy? Wspólne zdjęcia obu panów. 💣💥 pic.twitter.com/UBtmrmyEQR
— Marcin Dobski (@szachmad) August 25, 2025
Blisko trzysta tysięcy trafiło do fundacji Liberte organizującej Igrzyska Wolności. To wydarzenie, w którym swój udział zapowiedziało wielu liberalno-lewicowych polityków.
Członkowie koalicji rządowej próbowali zrzucać odpowiedzialność na poprzedników i bronili beneficjentów. Przywołali też słowa premiera, że wszystko zostanie szczegółowo sprawdzone.
– Każdą złotówkę wydaną musi dwa razy obejrzeć z każdej strony i wyjaśnić – powiedział Jakub Stefaniak. Zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
71 tysięcy z KPO trafiło też na przestrzeń kultury lesbijskiej. Fundacja Teatr Klasyki Polskiej otrzymała blisko 200 tysięcy na studia genderowe.
Z kolei ponad 160 tysięcy ma kosztować sceniczny manifest intymności, a 36 tysięcy projekt zatytułowany „Kolory męskości — Tik Tok, taniec i cielesne doświadczenie męskiej tożsamości”.
Poseł PO, Dorota Łoboda, zachęcała do zapoznania się z projektami przed ich krytyką.
– Jeżeli chodzi o kulturę i sztukę, zawsze będzie tak, że komuś się projekt będzie podobał, a komuś innemu nie – stwierdziła polityk.
Rozwijająca się afera KPO jest kolejnym obciążeniem dla rządu Donalda Tuska.
Nie uda mu się jej wygasić, tak jak to było za jego poprzednich rządów – analizował Paweł Kubala, politolog.
– Teraz mamy nowe media, szczególnie internet, poprzez który ta tematyka rezonuje – wskazał Paweł Kubala.
Rodzą się pytania, dlaczego rząd Donalda Tuska nie wykrył wcześniej nieprawidłowości w konkursach z KPO.
Dlaczego nie rozłożono parasola antykorupcyjnego – pytał poseł PiS, Mariusz Gosek.
– Oni w tym czasie ścigali na przykład Koła Gospodyń Wiejskich, bo im przeszkadzała polska tożsamość. Oni ścigali druhów ochotników z OSP, którzy kupili pompy, które używane były w sytuacjach powodziowych– zauważył poseł Mariusz Gosek.
Środki z KPO powinny być wykorzystane na nasz rozwój – dodał ekonomista, dr Krystian Mieszkała.
– Jeżeli środki będą wydane rozsądne, to wówczas KPO przyczyni się do rozwoju, ale musimy pamiętać, że te środki muszą być wydane prorozwojowo, a nie na wydatki konsumpcyjne – podsumował dr Krystian Mieszkała.
Wiele wskazuje na to, że środki przyznanych na kontrowersyjne projekty nie uda się odzyskać. Regulaminy konkursów były zbyt ogólne, a warunki bardzo łatwe do spełnienia.
TV Trwam News



