ABW sprawdzi włamanie do bazy danych Państwowej Komisji Wyborczej

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego sprawdzi, kto włamał się do bazy danych Państwowej Komisji Wyborczej. PKW zapewnia, że hakerzy nie mieli dostępu do systemu wyborczego, a wyniki nie są w żaden sposób zagrożone.

Portal niebezpiecznik.pl podał, że ze strony Komisji skradziono dane pracowników. Dziś komisje wyborcze kontynuują liczenie głosów. Polskie Stronnictwo Ludowe triumfuje w wyborach do sejmików wojewódzkich.

Ludowcy, według wciąż nieoficjalnych i cząstkowych wyników, w których nie uwzględniono m.in. danych z dużych miast, prowadzą w 10 województwach;

Prawo i Sprawiedliwość prowadzi w trzech, podobnie Platforma Obywatelska. Sondaże exit poll dawały prowadzenie PiS.

Od poniedziałku coraz mocniej słyszany jest głos o konieczności powtórzenia wyborów samorządowych bądź o ich częściowym unieważnieniu. Prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog, podkreśla, że te głosy należy traktować coraz poważniej.

– Otóż, nawet jeśli przyjmiemy, że wyniki badań exit poll miały jakiś błąd, to nie może być to błąd tego typu, że PSL ma 17 procent, a PiS ma 31 i nagle okazuje się, że PSL ma ponad 14 proc. więcej głosów niż wynikało z tych badań. To wygląda na jakieś nieprawdopodobne zamieszanie albo prowokację, która ma w sytuacji na Wschodzie (na Ukrainie i w Moskwie) odwrócić uwagę państwa polskiego od polityki międzynarodowej – zauważa prof. Zybertowicz.

Należy dodać, że w dwóch pomorskich powiatach (malborskim i nowodworskim) nieważna jest ponad jedna piąta głosów oddanych w wyborach do sejmiku wojewódzkiego.

RIRM

drukuj