fot. TV Trwam News

A. Ślusarek: Poprzednie rządy nie były zainteresowane powrotem Polaków do kraju

Wielu Polaków od ponad 80 lat czekało na ustawę repatriacyjną, dzięki której będzie mogło wrócić do swojej ojczyzny – powiedziała w rozmowie z TV Trwam News Aleksandra Ślusarek, prezes Związku Repatriantów RP. Jak dodała, poprzednie rządy nie były zainteresowane tym, by Polacy wrócili do kraju. Działaczka społeczna wskazała, na co mogą liczyć repatrianci wracający do Polski.

W niedzielę – 28 kwietnia – prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę repatriacyjną. Aleksandra Ślusarek przypomniała, co nowe prawo daje polskim repatriantom.

Według mnie jest to najważniejsza ustawa. Załatwia ona wreszcie sprawę powrotu i zadośćuczynienia naszym rodakom, którzy ponad 80 lat czekają na powrót do ojczyzny. Odpowiedzialność za repatriacje będzie spoczywać na barkach państwa polskiego, czyli tak, jak jest w każdym cywilizowanym państwie – powiedziała prezes Związku Repatriantów RP.

Kolejne rządy nie były zainteresowane tym, aby Polacy powrócili do swojego kraju – zwróciła uwagę Prezes. Tę ustawę przygotował rząd Prawa i Sprawiedliwości, za co jesteśmy wdzięczni – dodała.

– Jesteśmy za to ogromnie wdzięczni, zwłaszcza ministrowi Henrykowi Kowalczykowi, który napisał tę ustawę wraz ze swoim zespołem – podkreśliła działaczka społeczna.

Prezes Związku Repatriantów RP wskazała, na co dzięki ustawie mogą liczyć repatrianci powracający do Polski.

Ustawa zakłada powołanie ośrodków adaptacyjnych dla naszych rodaków. Ci, którzy nie mają do kogo się w Polsce udać, będą mogli przybywać właśnie do tego ośrodka. Ustawa zakłada również zabezpieczenie finansowe lokalu. Każdy z powracających repatriantów otrzyma 25 tys. zł na cele mieszkaniowe. Do tego 6 tys. zł na cele zagospodarowania. Przez gminę, do której przyjedzie repatriant, będą przydzielane osoby wspierające, które pomogą w meandrach naszej administracji i ogółem odnaleźć się w naszej polskiej rzeczywistości – wskazała Aleksandra Ślusarek.

Jak wskazała Aleksandra Ślusarek, ustawa zmienia definicję repatrianta, od teraz będzie nim osoba pochodzenia polskiego, ale również jej najbliżsi do czwartego pokolenia. Jak dodała, repatriacja nie jest przymusem.

Repatriować się będą ci, którzy będą chcieli wrócić do swojej ojczyzny. Polska przygotowała dla nich odpowiednie warunki. Tych, którzy nie zdecydują się na powrót do Polski, nadal trzeba wspierać i pomagać im ze wszech miar, by czuli bliskość ojczyzny – zaznaczyła Prezes.

Z Aleksandrą Ślusarek, prezes Związku Repatriantów RP, rozmawiał Szymon Kozupa.

RIRM

drukuj