A. Macierewicz: W przypadku Brexitu polski rząd jest przygotowany na każdą ewentualność

Bez względu na to, jak potoczą się losy dnia dzisiejszego, na pewno Wielka Brytania będzie inna. Bez względu na to, czy wygrają zwolennicy, czy przeciwnicy wyjścia z Unii Europejskiej […] polski rząd, Polska, jest przygotowana na obie ewentualności. Mogę z absolutną pewnością powiedzieć, że dotyczy to całej sfery obronności – podkreślił minister Antoni Macierewicz w swoim cotygodniowym felietonie „Głos Polski” na antenie Telewizji Trwam.

Szef resortu obrony narodowej zauważył, że od kilku lat mamy do czynienia z sytuacją, że każdy dzień przynosi nowe, często zaskakujące, a bywa też, że i przełomowe wydarzenia.

Nie ma wątpliwości, że głosowanie przez Brytyjczyków nad decyzją o tym czy pozostaną w Unii Europejskiej, czy z niej wyjdą, mieć będzie – wynik tego głosowania – olbrzymie znaczenie nie tylko dla kontynentu europejskiego, dla dziejów całego świata, ale przede wszystkim z naszego punktu widzenia dla losów Polski – podkreślił minister Macierewicz.

Antoni Macierewicz mówił, że sytuacja jest taka, że większość ośrodków badań opinii publicznej, a także przebieg głosowania do południa, wskazuje na to, że Brytyjczycy wyjdą z Unii Europejskiej, że zdecydują się ją opuścić.

Różnice nie są wielkie, ale rzeczywiście główna tendencja jest taka, że Brytyjczycy mają po prostu Unii Europejskiej dosyć. Mają jej dosyć z wielu powodów. Jednym z istotniejszych jest pogłębiające się uczucie, że biurokracja brukselska coraz bardziej dąży do stworzenia jednego państwa europejskiego. To, co zaczęło się jako projekt strefy wolnocłowej, wspólnej strefy gospodarczej, współdziałania na różnych polach, zamienia się powoli w jedno państwo i coraz bardziej sprawia, że Brytyjczycy są po prostu wobec obcej decyzji bezradni – akcentował Antoni Macierewicz.

Minister obrony narodowej podkreślił, że dla Polski decyzja o ewentualnym wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej wcale nie jest jednoznaczna. Tak naprawdę – jak mówił minister – gdyby się temu przyjrzeć z politycznego punktu widzenia, jest dla nas decyzją bardzo ograniczającą, a nawet można powiedzieć złą.

Złą, dlatego że osłabia się w ten sposób front tych państw w Unii Europejskiej, które przeciwstawiają się działaniom centralistycznym. Złą, dlatego że w Wielkiej Brytanii[…] mieliśmy oparcie w dążeniu do osłabiania tej presji centralistycznej ze strony biurokracji brukselskiej – wskazywał minister.

Szef resortu obrony narodowej podkreślił, że niezależnie od tego, jaka decyzja po tym referendum by nie zapadła, rząd premier Beaty Szydło jest przygotowany na każdą ewentualność.

Mówię o tym dlatego, że różnorodne niepokoje, związane z decyzją brytyjską, są w Polsce naturalne. Dotyczą oczywiście setek tysięcy czy dziesiątek tysięcy Polaków, którzy zastanawiają się, będąc w Wielkiej Brytanii, jaki będzie ich los? Ale jest to także niepokój związany właśnie ze sferą obronności, bezpieczeństwa. Wielka Brytania jest jednym z największych i najsilniejszych militarnie państw NATO i oczywiście Unii Europejskiej. Jej ewentualne wyjście ze wspólnoty może w państwie wzbudzić wątpliwości czy nie będziemy słabsi? Nie, wojska Wielkiej Brytanii tak czy inaczej pozostaną na flance wschodniej. Wkład zbrojny, militarny Wielkiej Brytanii w Sojuszu Północnoatlantyckim pozostanie w żaden sposób nienaruszony – podkreślał szef MON-u.

Na zakończenie minister Antoni Macierewicz zapewnił, że bez względu na losy Unii Europejskiej, bez względu na to, czy dalszy przebieg wydarzeń będzie dla niej korzystny czy nie, polskie siły obronne, możliwości obronne Sojuszu Północnoatlantyckiego sprawiają, że bezpieczeństwo Polski jest zapewnione.

Całość felietonu można obejrzeć [tutaj].

RIRM

drukuj