fot. PAP/Albert Zawada

Jaka przyszłość czeka Polskę 2050?

W mediach huczy o możliwym przewrocie w Polsce 2050. Kreślony jest scenariusz, w którym do gry miałby wrócić Szymon Hołownia. Na spekulacje zareagowała przewodnicząca formacji, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Według medialnych spekulacji były marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, będzie chciał przejąć kontrolę nad klubem Polski 2050 w Sejmie. Kreślony jest też scenariusz przewrotu w całej partii. Najpierw zastąpienie przez Hołownię Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w roli przewodniczącej ugrupowania, a później wejście byłego marszałka do rządu jako wicepremiera. Adrian Witczak z Koalicji Obywatelskiej potwierdza jedynie, że kibicuje Szymonowi Hołowni w walce o funkcję przewodniczącego klubu i przyznaje, że łatwiej jest rozmawiać z byłym marszałkiem niż z dziś kierującą partią Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.

– Pani Pełczyńska-Nałęcz nie jest częścią polskiego parlamentu, dlatego te rozmowy są zapewne dużo trudniejsze – wyjaśnił polityk KO.

Wielokrotnie głośno było o napięciach między przewodniczącą Polski 2050 a premierem Tuskiem. Według Andrzeja Szeptyckiego z Polski 2050 brak zgody wśród koalicjantów, nie jest niczym nadzwyczajnym.

– Rządy koalicyjne, w skład których wchodzi kilka formacji politycznych, z natury dyskutują nad rozwiązaniami – podkreślił wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz sama postanowiła odnieść się do medialnych spekulacji o jej odejściu.

„Historia jest taka:

  1. Panowie w koalicji jakoby dogadali się, żeby wyrzucić z rządu koalicjantkę.

  2. Bo liderka koalicyjnej partii zamiast zgodnie dryfować czegoś chce – a to ochrony ludzi przed patohotelami, a to nie podwyższania podatków dla zwykłych pracujących” – napisała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, przewodnicząca Polski 2050, minister funduszy i polityki regionalnej.

Dalej w swoim wpisie przewodnicząca Polski 2050 przekonuje, że jeśli medialny scenariusz byłby realizowany, źle świadczyłoby to o koalicji, bo zamiast na programie, koncentruje się na podziale stołków.

„Nawet jeśli byłoby w tym choć ziarnko prawdy i komuś takie fantazje chodziłyby po głowie – to proponuję się nie przyznawać. Bo po prostu obciach” – wskazała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Polska 2050 ma już za sobą jeden rozłam. Z partii odeszła grupa polityków, która postanowiła stworzyć własny klub: Centrum. Od lipca na czele nowej partii: Unii Centrum stoi Paulina Hennig-Kloska, która wcześniej przegrała ona bój o kierowanie Polską 2050 z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.

TV Trwam News

drukuj