Jarosław: atak nożownika, obywatela Ukrainy, na terenie klasztoru sióstr benedyktynek. Nie żyje jeden z księży
Nie żyje jeden z księży rannych po ataku nożownika w Jarosławiu na Podkarpaciu. Do zdarzenia doszło przed południem w klasztorze sióstr benedyktynek. 31-letni mężczyzna, obywatel Ukrainy, zaatakował nożem pięć osób. Wszyscy poszkodowani trafili do szpitala.
Teren opactwa jest otwarty i może wejść na niego każdy. Przełożona klasztoru, siostra Barbara Dendor, powiedziała, że atak miał rozpocząć się od agresji słownej.
– To jest zamach na naszą tożsamość, na nasze bezpieczeństwo, na to dobro, które się tutaj dzieje. To jest teren otwarty i każdy tu może wejść. Dzisiaj, z tego co wiem, zaczęło się od agresji słownej tego napastnika. Uczestnicy mówili: niech pan się uspokoi, proszę pana, że nie to miejsce i tak dalej, a po wymianie słów zaczęła się akcja – wyjaśniła siostra Barbara.
Przełożona klasztoru powiedziała, że po ataku na terenie ośrodka zapanowała panika. Część młodzieży, która chwilę wcześniej zwiedzała ośrodek, była świadkiem wydarzeń.
– Jak tutaj weszłam, bo akurat nie wracałam od lekarza, to była wielka panika. Młodzież, która 5, 10 minut wcześniej wyszła ze zwiedzania ośrodka, była świadkiem. Mówili, że jest jakiś szaleniec, jakiś szaleniec. Była panika (…). Mamy świadomość, że nie żyje ksiądz Stanisław, a ksiądz Marek jest też w ciężkim stanie – zaznaczyła siostra Barbara Dendor.
31-letni podejrzany został zatrzymany. Okoliczności ataku wyjaśniają policja i prokuratura.
RIRM



