fot. PAP/Radek Pietruszka

A. Bujara: Nie ma powodów, żeby otwierać sklepy w niedziele. Nie możemy pozwolić, żeby wykorzystywać pracownika do maksimum

Nie ma powodów, żeby otwierać sklepy w niedziele. Kolejki się zdarzają, ale one wynikają z tego, że w sklepach jest za mało pracowników. Widzimy, że w dyskontach niejednokrotnie jest otwarta tylko jedna kasa. (…) Nie możemy pozwolić, żeby wykorzystywać pracownika do maksimum – powiedział w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność”.

W związku z nasilającą się pandemią pojawiają się głosy mówiące o likwidacji zakazu handlu w niedzielę. Alfred Bujara powiedział, że „międzynarodowe sieci były przeciwne tej ustawie. W tej chwili wykorzystują sytuację kryzysu”.

– Od pewnego czasu ukazują się informacje o końcu z zakazem handlu, które przedstawiane są ze znakiem zapytania. W tej chwili próbuje się wykorzystywać sytuację i wmawiać, że handel w niedzielę pozwoli na bezpieczniejsze zakupy. Ustawa obroniła się sama. Ostatnie badania mówią, że Polacy przyzwyczaili się do wolnych niedziel. Nawet w niedziele handlowe wiele osób nie odwiedza sklepów. Nie ma powodów, żeby otwierać sklepy w niedziele. Kolejki się zdarzają, ale one wynikają z tego, że w sklepach jest za mało pracowników. Widzimy, że w dyskontach niejednokrotnie jest otwarta tylko jedna kasa. Próbuje się klientów zmuszać do korzystania z kas samoobsługowych. Nie możemy pozwolić na to, żeby wykorzystywać pracownika do maksimum – zaznaczył gość TV Trwam.

Polska Rada Centrów Handlowych oceniła, że powrót do niedziel handlowych pomoże utrzymać miejsca pracy i odrobić straty wywołane pandemią.

– Pracowników jest mało. Wielu z nich jest na kwarantannie, wielu korzysta ze zwolnień lekarskich, bo trwa okres przeziębień. Ludzie są przestraszeni i obawiają się o swoje zdrowie. Naprawdę są zestresowani. Nie możemy doprowadzić do sytuacji, że nie będzie komu pracować. Pracownicy mówią, że może dojść do samozakmnięcia niektórych sklepów, może nie spożywczych, ale przemysłowych, z odzieżą, bo tam powoli nie będzie miał kto pracować. (…) Nie jest prawdą, że uratujemy miejsca pracy, bo nie ma co ratować. Trzeba dobrze zorganizować pracę od poniedziałku do soboty i nie pozwolić na zamknięcia sklepów – wskazał Alfred Bujara.

Część ekspertów twierdzi, że likwidacja niedziel wolnych od handlu spowoduje, że odbicie gospodarcze będzie większe. Wpłynie to na zwiększenie PKB Polski.

– Dane pokazują, że zakaz handlu w niedzielę nie miał wpływu na to, że kupowaliśmy mniej. Wręcz przeciwnie, nawet w czasie pandemii mieliśmy do czynienia ze wzrostem sprzedaży, także odzieży i obuwia. (…) Następuje wzrost sprzedaży internetowej. Niejednokrotnie młodzież przychodzi do galerii handlowej, żeby przymierzyć obuwie, a później kupuje je w internecie, bo jest taniej. Na to wpływu nie mamy. (…) Skoro w gastronomii są ograniczenia, to młodzież będzie się umawiała i gromadziła w galeriach, gdzie będzie zarażała osoby starsze oraz pracowników, którzy obawiają się tej sytuacji. O pracowników handlu się nie dba – powiedział przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność”.

radiomaryja.pl

drukuj