fot. PAP/Jacek Turczyk

A. Bielan: UE i Zachód nie powinny wspierać finansowo Rosji

Unia Europejska i cały Zachód nie powinny wspierać finansowo Rosji, tak jak to czynią przez budowę drugiej nitki gazociągu północnego – powiedział we wtorek wicemarszałek Senatu Adam Bielan komentując sytuację na Morzu Azowskim.

Ukraina ogłosiła w poniedziałek stan wojenny w części kraju po zaatakowaniu w niedzielę przez Rosję trzech okrętów ukraińskiej marynarki wojennej w Cieśninie Kerczeńskiej między Morzem Czarnym i Azowskim. W wyniku zdarzenia rannych zostało sześciu ukraińskich marynarzy. Ukraińskie jednostki zostały ostrzelane i przejęte przez rosyjskie oddziały specjalne i znajdują się obecnie w porcie w Kerczu na kontrolowanym przez Rosję Krymie.

Adam Bielan został zapytany w radiowej „Trójce”, czy po incydencie na Morzu Azowskim prezydent Rosji Władimir Putin zachowa przyjaciół wśród prominentnych polityków Unii Europejskiej.

„Myślę, że przede wszystkim Unia Europejska i cały Zachód powinien – oprócz tego, żeby zastanowić się nad nałożeniem kolejnych sankcji, o co zaapelował wczoraj pan minister (szef gabinetu prezydenta, Krzysztof) Szczerski – nie wspierać finansowo Rosji, tak jak to czyni przez budowę drugiej nitki gazociągu północnego” – powiedział wicemarszałek Senatu.

Przypomniał również, że w sierpniu doszło do spotkania kanclerz Niemiec Angeli Merkel i Władimira Putina w Mesebergu, gdzie szefowa niemieckiego rządu zapewniała wówczas w kontekście gazociągu Nord Stream 2, że tranzyt gazu będzie odbywał się przez Ukrainę. Adam Bielan zaznaczył jednak, że Rosja nie będzie gazociągu ukraińskiego potrzebować.

„Jeżeli kanclerz Niemiec nie może zapewnić elementarnego bezpieczeństwa militarnego Ukrainie, to jak chce zapewnić, żeby Rosjanie toczyli nadal gaz przez Ukrainę? To jest niepoważne” – ocenił wicemarszałek Senatu.

Adam Bielan wskazał także, że polski rząd nie waha się mówić stronie niemieckiej, że w sprawie gazociągu północnego i Ukrainy „grzeszą hipokryzją”.

Dopytywany, czy Polska powinna być inicjatorem sankcji wobec Rosji, odpowiedział: „trudno powiedzieć, to jest już zadanie dla naszych dyplomatów”.

„Proces wprowadzania sankcji w ramach Unii Europejskiej jest procesem dość skomplikowanym – zarówno od strony technicznej, jak i od strony politycznej, bo w tej sprawie potrzebna jest jednomyślność, a wiemy, że Rosjanie mają wpływu na scenie politycznej w wielu krajach Europy Zachodniej” – powiedział senator.

Adam Bielan przypomniał, że większość członków Rady Bezpieczeństwa ONZ potępiła w poniedziałek Rosję za zatrzymanie dzień wcześniej trzech ukraińskich okrętów – dwóch kutrów artyleryjskich i holownika – koło Cieśniny Kerczeńskiej, gdy próbowały wpłynąć na Morze Azowskie.

Na stwierdzenie prowadzącej audycję, że „Polska będzie przyjacielem Ukrainy, którego poznaje się w biedzie, mimo nienajlepszych relacji”, Bielan odpowiedział: „ja bym nie używał przeniesienia określeń ze stosunków międzyludzkich na relacje międzypaństwowe”.

„To nie jest kwestia przyjaźni z tym czy innym krajem, tylko interesów. W interesie Polski jest, żeby nie kwestionowano granic w Europie, bo to się prędzej czy później może obrócić przeciwko Polsce, a Rosja ten porządek po II wojnie światowej zakwestionowała zajmując Krym” – tłumaczył Adam Bielan.

„Rosja po raz kolejny dowiodła, że jest gotowa do bardzo agresywnych działań militarnych, żeby osiągnąć swoje cele” – powiedział Bielan.

„Sądzę, że celem Rosji jest dzisiaj destabilizacja sytuacji politycznej wewnątrz Ukrainy przed nadchodzącymi wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi” – mówił pytany, czy sytuacja na Morzu Azowskim może umocnić w Stanach Zjednoczonych przekonanie, że stała baza wojsk amerykańskich jest dobrym pomysłem.

„Amerykanie podejmują takie decyzje po namyśle, patrząc na mapę i zachowania potencjalnych adwersarzy” – wskazał wicemarszałek.

„W przypadku Rosji możemy mówić już o wieloletnim naruszeniu prawa międzynarodowego – zaczęło się w 2008 roku w Gruzji, więc to jest szereg działań. Nie sądzę, żeby taki czy inny incydent wpłynął na ich decyzję. Może ich tylko umocnić w przekonaniu, że wzmocnienie tzw. wschodniej flanki NATO, czyli m.in. Polski, jest bardzo potrzebne” – powiedział Adam Bielan.

PAP/RIRM

drukuj