fot. PAP

Senackie komisje przerwały do wtorku prace nad ustawą „węglową”

Senackie komisje gospodarki oraz rodziny, polityki senioralnej i społecznej, które zaczęły w sobotę rozpatrywać propozycje poprawek do nowelizacji ustawy „węglowej”, przerwały posiedzenie do wtorku.

Jako powód wskazano, że na kształt poprawek może mieć wpływ porozumienie ze związkami zawodowymi ws. rządowego programu naprawczego dla Kompanii Węglowej, który ma być zawarty w sobotę.


„W Katowicach cyzelują kształt porozumienia, na podstawie którego nabiorą kształtu legislacyjne poprawki do ustawy. Głosowanie ich teraz nie ma sensu, bo zapisy, do których się odnoszą, mogą się zmienić w wyniku ostatecznego porozumienia”
– wyjaśnił szef komisji gospodarki senator Marek Ziółkowski.

Posiedzenie przerwano do wtorku, cały Senat ma się zająć ustawą w środę.

Wcześniej, w czasie ponaddwugodzinnych obrad komisji, senatorowie wstępnie zgodzili się przyjąć kilka poprawek redakcyjnych i porządkujących, natomiast wstrzymywali się ze zgłoszeniem innych, merytorycznie ingerujących w zapisy nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego.

Nowelizacja ta jest częścią rządowego programu naprawczego dla KW. Sejm przyjął ją w piątek. W najważniejszej zmianie zapisano, że finansowaniu z dotacji budżetowej podlega likwidacja kopalń przekazanych Spółce Restrukturyzacji Kopalń do końca 2015 r. Wcześniejszy zapis mówił o końcu 2014 r.

Zmiana oznacza, że działania wobec 4 z 14 kopalń KW, które w programie rządu miały trafić do SRK, będą mogły być finansowane z dotacji budżetowej. Zgodnie z ustawą „węglową”, SRK to przedsiębiorstwo górnicze, którego podstawowym przedmiotem działalności jest prowadzenie likwidacji kopalni, zabezpieczenie ich, ale też tworzenie nowych miejsc pracy, w szczególności dla pracowników likwidowanej kopalni. Nowością w przyjętej nowelizacji jest zapis zezwalający SRK zbycie przejętej kopalni lub jej części, zamiast jej likwidacji.

Jak podała kancelaria premiera, do Katowic, gdzie w sobotę trwały negocjacje strony rządowej z górniczymi związkami zawodowymi przyjechała premier Ewa Kopacz, która zaakceptowała treść porozumienia.

PAP

drukuj