fot. PAP/Stanisław Jakubowski

53 lata od tzw. wydarzeń marcowych

Dzisiaj przypada 53. rocznica od tzw. wydarzeń marcowych, czyli fali studenckich protestów oraz antysemickiej propagandy. Początek marcowych wydarzeń miał miejsce 8 marca 1968 roku. Tego dnia na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego rozpoczął się protest studentów po tym, jak władze komunistyczne zdjęły wystawiane w Teatrze Narodowym „Dziady”.

Demonstracje spotkały się z brutalną reakcją milicji oraz tzw. aktyw robotniczych. W wyniku tych zdarzeń nastąpił m.in. kryzys polityczny wewnątrz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Prof. Wiesław Wysocki, historyk, zwraca uwagę, że wydarzenia marcowe zostały sprowokowane przez walki między tzw. grupą puławian a frakcją natolińczyków.

– Spór był jeszcze z okresu wojny, kiedy między partyzantami, którzy walczyli w konspiracji komunistycznej i tymi, którzy przyszli później z wojskami sowieckimi, był pewien konflikt. Oni po okresie rozliczeń ze stalinizmem w gruncie rzeczy myśleli o powrocie do władzy. Mówiono wówczas o socjalizmie z ludzką twarzą, że niby było to odejście od stalinizmu, a tak  naprawdę robili to ci, którzy wcześniej nie byli związani z okresem stalinizmu – mówi historyk.

Protesty marcowe trwały do 23 marca 1968 r. W wyniku tych wydarzeń władze komunistyczne stosowały represje wobec ich uczestników oraz ograniczyły m.in. samorządność uczelni wyższych.

Ponadto w PZPR doszło do czystki z działaczy pochodzenia żydowskiego. Według różnych szacunków zostało zmuszonych do emigracji z Polski nawet 15 tys. osób.

RIRM

drukuj