fot. PAP/Jacek Turczyk

346 ton jedzenia zebrały Banki Żywności w zbiórce wielkanocnej

346 ton jedzenia zebrały Banki Żywności podczas wielkanocnej zbiórki przeprowadzonej w ostatni weekend. Produkty już trafiły do 170 tys. potrzebujących, by mogli z nich przygotować świąteczne posiłki – poinformowała Sylwia Razuwajew z Federacji Polskich Banków Żywności.

Zbiórkę prowadziło 28 tys. wolontariuszy w prawie 2 tys. sklepów w całej Polsce. Akcja polegała na tym, że klient mógł do swoich zakupów dołożyć kilka dodatkowych artykułów żywnościowych o długiej przydatności do spożycia (np. makaron, mąkę, konserwy, słodycze), zapłacić za nie i przekazać przedstawicielom Banków Żywności.

Jak wyjaśniła Razuwajew, żywność trafiła do magazynów Banków Żywności, gdzie została posortowana, zważona i policzona, a następnie przekazana lokalnym organizacjom społecznym: domom samotnej matki, schroniskom dla ofiar przemocy, noclegowniom dla bezdomnych, jadłodajniom dla ubogich, rodzinnym domom dziecka, świetlicom środowiskowym. Z pomocy żywnościowej na święta korzystają także rodziny wielodzietne, osoby chore, samotnie wychowujące dzieci, bezdomne. oraz żyjące w ubóstwie.

„Jesteśmy dumni z Polaków, że co roku z taką siłą włączają się w pomoc osobom najbardziej potrzebującym. Pomimo gorącego okresu przedświątecznego, przekazują żywność i pamiętają o innych. Dziękujemy, że byliście z nami!” – napisał Marek Borowski, prezes Federacji Polskich Banków Żywności, w przesłanym PAP komunikacie.

Federacja Polskich Banków Żywności to organizacja pożytku publicznego. Zajmuje się ratowaniem żywności przed zmarnowaniem i wspieraniem żywnością najbardziej potrzebujących. Federacja to sieć 32 Banków Żywności działających przez cały rok w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa. Odbiera też darowizny od producentów, sprzedawców żywności i rolników. Żywność przekazywana jest do organizacji partnerskich w całym kraju.

Banki Żywności w 2016 r. wsparły ponad 1,8 mln osób, przekazując łącznie ponad 110 tys. ton żywności (12 tirów dziennie) – podała Sylwia Razuwajew.

PAP/RIRM

drukuj