fot. PAP

200 świadków katastrofy TU-154M

Relacje 200 świadków katastrofy Tu-154M zwiera dokument przedstawiony przez Parlamentarny zespół ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. W kwietniu zespól zaprezentuje nowy raport. Dokument zawiera także relacje 53 osób mówiących o eksplozji samolotu w powietrzu. 

Większość materiałów zebranych przez zespół nie jest znane prokuraturze, w najbliższym czasie zostaną przekazane śledczym – poinformował poseł Antoni Macierewicz, przewodniczący Parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.

53 świadków, którzy słyszeli lub widzieli eksplozję (każdy oczywiście zmienia nazwiska). W 90 proc. są to świadkowie, których dotychczas prokuratura nie tylko nie zna, ale także nie przesłuchała. Obawiam się, że można też powiedzieć, że nie tylko nie przesłuchała, ale nawet nie próbowała. Ten materiał zostaje przekazany na ręce prokuratury, do jej dyspozycji włącznie z relacją świadka, który w prawdzie nie widział eksplozji w powietrzu, ale relacjonuje zupełnie odmienne od MAK-u i pana Millera przebieg dramatu smoleńskiego – zaznacza poseł Antonii Macierewicz.

Tezą raportu zespołu kierowanego przez Macierewicza jest to, że Tu-154M rozpadł się w powietrzu. Ma o tym świadczyć ma m.in. układ szczątków salonki na obszarze o promieniu 30-50 metrów i ich stan, m.in. nadpalenia od wewnątrz.

W raporcie zespołu z kwietnia 2014 znajduje się też m.in. relacja kilkudziesięciu osób opisujących ostatnie chwile przed katastrofą.

Według rządowego zespołu Macieja Laska, przyczyną katastrofy było zderzenie TU-154M z drzewami. Według tego zespołu ani rejestratory dźwięku, ani parametry lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

RIRM

drukuj