fot. PAP/Tomasz Gzell

200 dni temu do Senatu skierowano wniosek o uchylenie immunitetu T. Grodzkiemu; dokument wciąż nie został rozpatrzony

Senat wciąż nie rozpatrzył wniosku o uchylenie immunitetu marszałkowi Tomaszowi Grodzkiemu. Mija 200 dni, od kiedy wniosek prokuratury został skierowany do izby.

Prokuratura Krajowa zarzuca marszałkowski Senatu branie łapówek od pacjentów jeszcze w czasach, kiedy pracował jako lekarz. Śledczy chcieli uchylenia immunitetu Tomasza Grodzkiego. Wniosek wciąż jednak nie jest procedowany. Utknął w senackiej zamrażarce i nawet nie został skierowany do pracy w komisji. Procedowania wniosku prokuratury chce wicemarszałek z Prawa i Sprawiedliwości, Marek Pęk.

– Wnioski klubu Prawa i Sprawiedliwości do komisji są odsyłane w kwitkiem – wskazuje Marek Pęk.

Sprawą immunitetu bezpośrednio zajmuje się były marszałek Senatu, Bogdan Borusewicz. W ocenie Marka Pęka to on hamuje prace nad wnioskiem. Marszałek Tomasz Grodzki odpowiada na zarzuty, ale mówi o ataku politycznym.

– Nie będziemy prowadzić dyskusji w tej sprawie – oznajmia marszałek Tomasz Grodzki.

Marszałek Senatu przekonuje, że prace w sprawie procedowania wniosków wciąż się toczą. Inne zdanie na ten temat ma jednak Marek Pęk. Swoje wątpliwości wyraził przy wszystkich senatorach.

– Jak pracuje Komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich oraz pan marszałek, skoro w sprawie nic się nie dzieje? – pyta Marek Pęk.

Od skierowania przez prokuraturę wniosku o uchylenie immunitetu marszałkowi Senatu minęło 200 dni. Politycy Koalicji Obywatelskiej podtrzymują, że we wniosku są błędy.

TV Trwam News

drukuj