fot. twitter.com/PolskiSenat

Orędzie marszałka Senatu sprzeczne z polską racją stanu

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki w orędziu wzywa rząd do przyjęcia unijnego budżetu i mechanizmu łączącego wypłatę środków z praworządnością. Przedstawia stanowisko, które stoi w sprzeczności ze strategią negocjacyjną rządu. Premier Mateusz Morawiecki rozmawiał w piątek z kanclerz Angelą Merkel i podtrzymał groźbę weta.

Senat przegłosował uchwałę, w której wezwał rząd do przyjęcia, wynegocjowanego wcześniej budżetu Unii Europejskiej. Marszałek Senatu przypomniał o tym w orędziu, które skierował do Polaków.

– Oczekujemy poszanowania interesu narodowego i wycofania się sprzecznej z polską racją stanu groźby weta – stwierdził prof. Tomasz Grodzki, marszałek Senatu.

Tomasz Grodzki ocenił, że wystarczy być praworządnym, przestrzegać konstytucji i trójpodziału władzy, by otrzymać unijne środki. Przedstawił Polskę jako kraj, który lekceważy praworządność i demokratyczne reguły. Przekonywał, że weto źle zapisało się na kartach polskiej historii. Ostrzegał Polaków, że i tym razem może być podobnie.

– Weto spowoduje, że pieniędzy nie dostaną rolnicy, samorządy, medycy, my wszyscy – mówił.

Marszałek Senatu powtórzył argument, do którego wróciła opozycja. Groził, że rząd kieruje nas w stronę wyjścia z Unii Europejskiej. [czytaj więcej]

– Rząd nie ma mandatu do wyprowadzania nas z Unii bez zapytania narodu o zdanie – akcentował Tomasz Grodzki.

Słowa marszałka Senatu stoją w sprzeczności ze stanowiskiem rządu i postawą negocjacyjną Polski. Premier Mateusz Morawiecki uzasadniał, że mechanizm łączący wypłatę środków z praworządnością jest wyjściem poza traktaty. Stąd groźba weta, którą w rozmowie z jedną z niemieckich gazet uzasadniał minister Zbigniew Rau.

 „Chodzi o to, by chronić społeczeństwo demokratyczne przed sytuacją, w której władza, w tym wypadku organy UE, rozszerza własne władztwo, w oparciu o dokonywaną przez samą siebie interpretację prawa” – wskazał  minister spraw zagranicznych w wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Stanowisko Polski premier Mateusz Morawiecki podtrzymał w rozmowie z niemiecką kanclerz Angelą Merkel. [czytaj więcej]

„Potwierdziłem (…) naszą gotowość do zawetowania nowego budżetu, jeżeli nie znajdziemy rozwiązania, które jest dobre dla całej UE, a nie tylko dla niektórych jej członków” – oznajmił Premier RP.

Prof. Mieczysław Ryba podkreślił, że postawa marszałka Senatu i jego orędzie wpisuje się w to, co proponuje dziś Polsce cały obóz kosmopolityczny, w kontrze do obozu patriotycznego.

– Ten obóz kosmopolityczny zorientował się całkowicie na Niemcy – w sensie sojuszu – i na Brukselę. Praktycznie jest gotowy zgodzić się na superpaństwo europejskie – mówił politolog.

Model, jaki dziś próbuje się narzucić Polsce, to model imperialny. W jego myśl peryferie mają być podporządkowane centrum. To model, który realizuje opozycja – tłumaczył prof. Mieczysław Ryba.

– To centrum rości sobie pretensje o to, żeby karać niepokornych poprzez sankcje budżetowe na praworządność. Oczywiście co jest praworządne, a co nie – decydować ma centrum – podkreślił politolog.

Polska jest przeciwna mechanizmom, które prowadzą do rozbijania jedności Unii Europejskiej. Takie stanowisko premier przedstawił w kolejnym liście, jaki w piątek wysłał do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.

TV Trwam News

drukuj